Powrót Amandy
Amanda Maderak, która kiedyś czynnie brała udział w Turnieju Grudniowym trójek zorganizuje go w kilku nowych miejscach dla najmłodszych z udziałem znanych piłkarzy. Wraca też do Kielc.
Śledzisz cały czas co się dzieje wokół Turnieju Grudniowego?
Amanda Maderak: Oczywiście, już w tamtym roku brałam udział w kilku projektach związanych z trójkami. Szkoda, że nie wypalił projekt Euro 2024 w Niemczech, gdzie mieliśmy przygotowane już parę miejsc pod nowe grupy. Co się odwlecze to nie uciecze. Mój kuzyn – Piotr Świerczewski zainteresował mnie takimi inicjatywami, a ja poprzez Turniej Grudniowy chcę pomagać najmłodszym. Wkrótce zorganizujemy trójki w kilku domach dziecka w Kielcach.
Jesteś znów gotowa do gry?
Jak najbardziej. W Kielcach na Grudniowym grałam w SP 1, potem na pięknej hali na Wschodniej i na osiedlu Słoneczne Wzgórze z udziałem Michała Probierza, selekcjonera reprezentacji Polski. Każdy występ wspominam bardzo miło, trochę bramek strzeliłam, dobrze się bawiłam i udało się coś też komuś pomóc. Niebawem wystąpię w Kielcach w jakiejś z grup charytatywnych. Cieszy mnie, że znowu coś się organizuje dla dziewczyn, brawa dla pana Mirka Rubinkiewicza. Tacy ludzie jak on to nadzieja dla polskiego sportu, w którym często polityka niszczy szlachetne idee, niweczy inicjatywy. Sport to zupełnie inne wartości, a niektórzy politycy o tym zapominają.
Co od twojego ostatniego występu w trójkach zrobiło na tobie w nich najkorzystniejsze wrażenie?
Na pewno rozwój imprezy przyhamowała pandemia, sama to odczułam, bo miałam być przy organizacji w Madrycie, gdzie była dograna duża gwiazda. Turniej nie zdobył jeszcze Włoch, Anglii, za to debiutował w Katarze, Sri Lance i Australii, każdy z tych krajów robi wielkie wrażenie. Nie rozumiem dlaczego promotorka, na którą postawiono w Sri Lance zepsuła akcję z Euro 2024, dla mnie to nie do pomyślenia. Mogła się wycofać wcześniej, a nie psuć, tym bardziej, że sama wypromowała się przez turnieje. Cóż, ludzie są różni, na szczęście Grudniowego nie brakuje pozytywnych postaci i cała inicjatywa idzie do przodu. A mnie do niej wkręciła Gosia Palkij, która wiele razy pojawiała się w Kielcach i serdecznie ją pozdrawiam.
Polska awansuje do finałów Mistrzostw Świata 2026?
Chciałabym bardzo. Jeśli trener Probierz będzie konsekwentny i jego czołowi zawodnicy nie zawiodą sportowo szanse są większe. Ciężko będzie zająć pierwszej miejsce w grupie, ale drugie i baraże są realne. W piłce nożnej sytuacja zmienia się błyskawicznie, zobaczymy jak nasza kadra U-21 wypadnie zaraz na Euro na Słowacji. Kibicuje Mariuszowi Fornalczykowi, jeszcze z Korony, też uczestnikowi Grudniowego, zawodnikowi ze wspaniałym podejściem do dzieci. /JKM/








