Czas utracony
Nawet Michał Probierz, podobno niezły twardziel pękł, bo nie wytrzymał nagonki na swoją osobę, którą sprokurował konfliktem z Robertem Lewandowskim i wynikami. Czary goryczy dopełniła porażka z Finlandią w Helsinkach.
Probierz utrzymywał, że nie poda się do dymisji i nadal chce być selekcjonerem, choć miał przeciw sobie większość piłkarzy, media i kibiców. Udawał dłuższy czas, że nie widzi co się dzieje wokół jego osoby, próbował zakłamywać rzeczywistość, ale awantura z Robertem Lewandowskim, cała katastrofalna otoczka, nieprzemyślane ruchy rozwaliły reprezentację Polski i podzieliły kraj bardziej niż politycy. Patrząc na wyniki Probierz powinien odejść wcześniej. Już po finałach Euro 2024 warto było się zdecydować na pożegnanie tego selekcjonera, bo biało-czerwoni zdobyli tylko punkt, ale paradoksalnie remisem z Francją obraz został zaciemniony.
Spadek z Dywizji A Ligi Narodów, który naraził PZPN na duże finansowe straty nie sprawił, że Probierz opuścił stanowisko, a dało się zauważyć, że psują się relacje selekcjonera z Lewym. Na początku eliminacji MŚ 2026 Polska zagrała paskudnie z Litwą (1:0) i Maltą (2:0), brakowało pomysłu na grę, widać było słaby kontakt na linii trener – piłkarze, ale on trwał. Bomba wybuchła przed czerwcowym zgrupowaniem, gdy Lewandowski zapowiedział, że na nie się nie stawi, bo potrzebuje odpoczynku. Niby Probierz się na to zgodził, ale jakoś to wszystko się nie sklejało do kupy. Kupa się dopiero zrobiła.
Na Lewym media, social media i jego środowisko wymusiło wręcz by pojawił się na spotkaniu Polska – Mołdawia, pożegnaniu Kamila Grosickiego. Jego występ w studiu TV, sztuczne zachowania obu stron jeszcze podkręciły atmosferę. W przypływie emocji Probierz zabrał słynnemu napastnikowi opaskę kapitana, ten zrezygnował z gry w kadrze. Ciąg dalszy wszyscy znamy, Polska skompromitowała się na cały świat, a prawda jest taka, że Robert Lewandowski nie powinien stroić fochów, a Michał Probierz nie powinien zostawać selekcjonerem. Straciliśmy dwa lata, a przybyło tylko ekspertów do krytyki, no bo już trudniej coś zrobić dla piłki. /JKM/ Fot. WajdaFoto



