Obudzone ambicje
Dzięki grupie działaczy, którzy naprawdę działają, nie udają Naprzód Jędrzejów przeżywa piękny okres i po awansie do czwartej ligi jest o krok od kolejnego awansu, tym razem do trzeciej. Musi pokonać w finale barażów Glinika Gorlice.
W klubie z Jędrzejowa wokół gości, którzy nie rzucają słów na wiatr – Tomasza Matuszewskiego i Tomasza Borowieckiego zebrała się grupa ludzi chcących zrobić poważną piłkę. Po odzyskaniu czwartej ligi wbrew temu jak z reguły się dzieje w tej klasie rozgrywkowej ludzie Naprzodu zapowiadali walkę o kolejny awans. Trzecia liga to już większe wyzwanie, ale po co się ściąga takich zawodników, szkoleniowca Marcina Plutę, stawia na szkolenie młodzieży by zadowalać się futbolem na piątym poziomie rozgrywkowym. Jędrzejów jest dużym ośrodkiem, fanów i pasjonatów piłki jest w nim mnóstwo i zasługuje na klub grający wyżej niż na szczeblu wojewódzkim. Burmistrz Jędrzejowa wiele już zrozumiał, ale potrzebuje może lepszych doradców, bo nie ma lepszej promocji i nośnika reklamowego niż piłka nożna. Naprzód – miłość i pasja wielu, szansa dla wielu generuje coraz większe zainteresowanie i trudno sobie wyobrazić, żeby władze gminy nie poszły za ciosem i zaangażowały się bardziej. Potrzeba boisk z prawdziwego zdarzenia, ogólnie poprawy infrastruktury. Naprzodowi nie udało się wygrać czwartej ligi świętokrzyskiej, ale drugie miejsce dało miejsce w barażach. W półfinale było trochę nerwowo, stresująco, druga połowa należała już jednak do gospodarzy, dla których rzut karny wywalczył Mateusz Rejowski i sam go pewnie wykonał. Powadzenia podopieczni Marcina Pluty nie oddali do końcowego gwizdka i ucieszyli rozentuzjazmowanych kibiców. Stadion w Jędrzejowie pękał w szwach, zainteresowanie futbolem w tym mieście i okolicach jest niesamowite. W niedzielę 22 czerwca o godzinie 17 mecz z Glinikiem Gorlice, finał barażów. Do trzeciej ligi pozostał krok, więc miasto liczy na energiczne ruchy Burmistrza, uważającego się za wielkiego entuzjastę piłki nożnej. /JKM/ Fot. BAZA Foto Sport





