Bez wstydu
Biało-czerwone zapowiadały walkę i postawiły się Niemkom, ośmiokrotnym mistrzyniom Europy. W Sankt Gallen przegrały jednak 0:2 po golach strzelonych w drugiej połowie.
Niemki jeszcze mają w pamięci finał poprzedniego Euro przegrany z Angielkami na Wembley 1:2 po dogrywce. Jedynego gola dla nich zdobyła Nina Magull, piłkarka Interu Mediolan, już poza drużyną narodową. Z podstawowego składu z tamtego finału powołania na finały Mistrzostw Europy 2025 w Szwajcarii dostały: Giulia Gwinn (Bayern), Kathrin Hendrich (Wolfsburg), Lea Schuller (Bayern) i Jule Brand (Wolfsburg). Niemiecka kadra przeszła prawdziwą rewolucję po tym jak nie udało się nawet wyjść z grupy na mundialu 2023 w Australii i Nowej Zelandii. Podziękowano Martinie Voss-Tecklenburg. Tymczasowy, po raz kolejny selekcjoner – legenda czyli Horst Hrubesch (bohater finału Euro’80 panów z Belgią) zdołał wywalczyć z Niemkami brąz na igrzyskach 2024 i federacja postawiła na Christiana Wucka, kumpla Artura Wichniarka z Arminii Bielefeld. Wuck dał się we znaki innej kadrze Polski, juniorów U-17 w Mistrzostwach Europy na Węgrzech. Wówczas w półfinale Niemcy zwyciężyli 5:3. 52-letni szkoleniowiec nie gorzej radzi sobie z paniami. W tym roku przed Euro w Szwajcarii Die Mannschaft nie zaznała smaku porażki. Z sześciu spotkań w Lidze Narodów UEFA wygrała 5, zremisowała jeden na wyjeździe z Holandią 2:2. W rewanżu Oranje zostały pokonane 4:0, a w ostatnim spotkaniu przed Szwajcarią panie Wucka w Wiedniu rozgromiły Austrię 6:0.
Polki też mogły się pochwalić kapitalną passą – 11 meczów bez przegranej, ale dawno nie mierzyły się z gigantem pokroju Niemek. W Sankt Gallen pojawiło się wielu polskich kibiców, dało się słyszeć miłe słowa na temat Radosława Gilewicza, który w miejscowym klubie w latach 1993-1995 zaliczył 49 oficjalnych występów i zdobył 26 goli. Dzięki temu trafił do niemieckiej Bundesligi do VfB Stuttgart. W Sankt Gallen rządzi futbol męski, ale coraz większą popularnością cieszy się damski. Tutejsza drużyna największe sukcesy osiągnęła w sezonie 2022/23 – zajęła czwarte miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej i dotarła do finału Pucharu Szwajcarii. Panowie przebijają kobiety – byli mistrzami kraju w 1904 i 2000 roku i zdobyli puchar w 1969 roku. W sezonie 2024/25 grali w fazie ligowej Ligi Konferencji UEFA, a w drodze do tego w dramatycznych okolicznościach wyeliminowali Śląsk Wrocław. Najmilej wspomina się jednak Puchar UEFA 2000/01 kiedy rezydenci stadionu Kybunpark potrafili za burtę rozgrywek wyrzucić Chelsea. W lipcu 2025 w 76-tysięcznym mieście na pierwszym planie są piłkarki. Do reprezentacji Szwajcarii została powołana bramkarka St. Gallen – Nadine Bohl, ale jest tylko numerem trzy w zespole Pia Sudhage.

Zespół Niny Patalon przystąpił do boju z Niemkami z nadziejami na sprawienie niespodzianki. Od razu ruszyły do przodu, ale potem rywalki opanowały sytuację, nie miały jednak lekko. W pierwszej części faworytki z trudem dochodziły do bramkowych okazji, a gdy trzeba wykazywała się między słupkami Kinga Szemik z West Ham United. Niestety, nie była w stanie zrobić nic przy kapitalnym uderzeniu Jule Brand w 52 minucie. Piłkarka VfL Wolfsburg zdjęła pajęczynę i dała prowadzenie Niemkom. Potem ekipie Christiana Wucka pomogła bardzo golkiper, Ann-Katrin Berger wygrywając pojedynek sam na sam z Ewą Pajor. Jest takie porzekadło, że w futbolu niewykorzystane sytuacje się mszczą… Chwilę potem znakomita Brand obsłużyła precyzyjnym dośrodkowaniem Leę Schuller z Bayernu, a ta wykorzystała bierność naszych obrończyń. Polki walczyły do ostatniego gwizdka o jak najlepszy wynik, ale nie były w stanie przełamać bardzo dobrze zorganizowanej niemieckiej defensywy. – Każda z dziewczyn dała z siebie wszystko – skwitowała Nina Patalon, selekcjonerka reprezentacji Polski, która wykonuje z nią fantastyczną robotę.

Euro 2025 kobiet
4.07.2025, piątek - Sankt Gallen
I runda – grupa C
Niemcy – Polska 2:0 (0:0)
Jule Brand 52, Lea Schuller 66.
Niemcy: Berger – Gwinn (40 Wamser), Minge, Knaak, Linder – Senss (70 Lohmann), Nusken – Brand, Dallman (70 Freigang), Buhl (85 Cerci) – Schuller (70 Hoffmann).
Polska: Szemik – Matysik, Szymczak, Dudek (46 Woś), Wiankowska – Achcińska, Pawollek (80 Grabowska), Kamczyk (67 Słowińska) – Tomasiak (80 Krezyman), Pajor, Padilla (59 Adamek).
Żółte kartki: Achcińska, Słowińska.
Sędziowała: Frappart (Francja).
Widzów: 15972.
Z Sankt Gallen Jaromir Kruk / Fot. Jacek Stanisławek



