Pożegnanie z Wichrem
Iwo Sochacki, wychowanek KKP Korona Kielce po trzech sezonach rozstał się z Wichrem Miedziana Góra. Teraz były gracz też Neptuna Końskie ma bronić barw Astry Piekoszów.
Jak podsumujesz swój czas w Wichrze Miedziana Góra?
Iwo Sochacki: Na pewno był to wartościowy czas. Zaczynałem tam swoją seniorską przygodę z piłka. Po powrocie z Neptuna czułem się jeszcze pewniej. Nabrałem doświadczenia w czwartej lidze, grałem od dechy do dechy i byłem myślę pewnym punktem w składzie Wicherka. Spędziłem tam kawał czasu, odchodząc byłem jednym z najdłużej grających w klubie spośród aktualnych zawodników.
Astra to dla ciebie krok do przodu?
Myślę, że tak. Moja decyzja podyktowana była w dużej mierze faktem, że prowadzę grupy młodzieżowe w KKP Korona. Trener Sadko wraz z Prezesem to konkretni goście, spodobał mi się ten projekt. Mój przyjaciel z Wichra- Kuba Czarnowski ma identyczną sytuację, więc idziemy w pakiecie do Astry. Wierzymy, że będziemy walczyć o najwyższe cele i na nasze mecze będzie przychodzić dużo kibiców, liczymy też na wsparcie słynnego fana – Macieja Sierpińskiego.
Nie chciałbyś grać w czwartej lidze?
Wiadomo, że każdy kto ma ambicje chciałaby grać jak najwyżej. Aktualnym priorytetem stała się trenerka i to pod nią podporządkowałem wszystko. Wciąż jestem dość młody, więc może jeszcze kiedyś wystąpię znów w czwartej lidze.
Dlaczego w regionie świętokrzyskim poziom rozgrywek ligowych jest tak niski?
Czy jest niski? Pewnie nie jest najwyższy ze wszystkich województw, ale też nie powiedziałbym, że jest niski. Mamy 6 drużyn w trzeciej lidze - to o czymś świadczy. Najważniejsze, że z roku na rok promocja rozgrywek czy to czwartej ligi, czy klasy okręgowej jest coraz lepsza, co na pewno poprawia poziom.
W klasie okręgowej znajdzie się zawodników, którzy mogą się przebić wyżej?
Na pewno jest wiele talentów. U nas w Wichrze był Kacper Buczkowski - chłopak 17 lat, z ambicjami, który na pewno będzie kiedyś grał na wysokim szczeblu, czy też Franek Słoń. Brakuje tylko możliwości wyciągnięcia takich chłopaków wyżej. Czasami warto dać szansę młodym, przecież do młodzieży świat należy.
Kto z grających z tobą zawodników najbardziej imponował ci umiejętnościami?
Było z pewnością wielu zawodników, w Neptunie ogromne wrażenie zrobiły na mnie umiejętności techniczne Karola Armaty. Mówiło się wtedy w Końskich, że przecież w piłkę grali Maradona, Pele i Armata. Ciekawym piłkarzem był Kuba Kotarzewski. Dziś w czwartej lidze świętokrzyskiej też można oglądać zawodników, którzy przewyższają umiejętnościami tą ligę. /JKM/




