Moravia Arczewskiego
Mariusz Arczewski, który kawałek czasu spędził w Koronie Kielce po przejęciu Moravii Kopalnia Morawica ma ambitne cele do zrealizowania. Już w sezonie 2025/26 jego zespół jest w stanie skutecznie walczyć o awans do trzeciej ligi.
Znając ciebie nie zadowoli trzecie, czwarte miejsce na koniec sezonu w czwartej lidze świętokrzyskiej?
Mariusz Arczewski: Mam dwa lata na zbudowanie zespołu, który wywalczy awans do trzeciej ligi, czego pragnie zarząd klubu. Zrobimy wszystko by zrealizować cel jak najszybciej.
Trenerzy lubią mówić o budowaniu drużyn. Z tym budowaniem to nie jest trochę nadużycie?
W Moravii są zmiany, odeszła grupa ważnych zawodników do sekcji halowej, z kilkoma się rozstaliśmy. Pojawiło się dziesięciu nowych, a to jeszcze nie koniec transferów. Trzeba więc układać wszystko na nowo, można powiedzieć, że budować.
Jesteś zadowolony z transferów?
Udało się pozyskać sześciu topowych zawodników jak bracia Pietras, Piotr Pierzchała, Krystian Sornat, Adam Zawierucha, Dawid Więckowski, dołączą następni. Nie marnujemy czasu po to by stworzyć silną drużynę.
Szymon Pietras będzie rywalizował z Jakubem Borusińskim, czy od razu zostanie jedynką?
U mnie nikt nie ma gwarancji gry, musi wywalczyć sobie miejsce. Każdy dostał jasny plan, podstawa to rywalizacja.
Zdarzało ci się tak, że ktoś na początku cię nie przekonywał, a z czasem stał się kluczową postacią twojej drużyny?
Kilka razy tak się zdarzyło. Nauczyłem się nie oceniać zbyt szybko i pochopnie piłkarzy, niektóry potrzebują więcej czasu na aklimatyzację, adaptację. Trzeba mieć dystans i pamiętać, że każdy zawodnik jest inny.
Jakub Rybus marnuje się w czwartej lidze?
Posiadanie tej klasy napastnika to dla nas handicap. Liczymy na Kubę, a ja wiem, że w tej lidze jest wiele przypadku i dzięki takim graczom ten przypadek się ogranicza.
Co dała ci praca w Koronie Kielce?
Była niczym szkoła życie, zdobyłem niesamowite doświadczenie. Bardzo dużo się nauczyłem, rozwinąłem, a moja przygoda z piłką toczy się dalej, w Moravii. Jestem bardzo odpowiedzialną osobą, przykładam się tak samo niezależnie od klasy rozgrywkowej. Praca trenera to ciągłe wyzwania, decyzje, ryzyko i trzeba być na wszystko przygotowanym.
Czego spodziewasz się po nowym sezonie czwartej ligi świętokrzyskiej?
Może być wyrównana, ktoś zaskoczy. Podchodzę z szacunkiem do każdego i mam nadzieję, że Moravia świetnie wystartuje i będzie grać bardzo dobrze i wygrywać. Rozmawiał Jaromir Kruk



