Orlęta – Nowiny 5:1
51 sekunda – Karol Dudzik głową po podaniu Kamila Łokieć, 5 minuta – Łokieć, asysta Kiełba , 7 minuta – Kiełb, podanie Śliwy i było 3:0 dla Orląt. W Kielcach zespół GKS Nowiny został znokautowany przez jednego z faworytów do awansu.
Oceniając Orlęta
W pierwszych 10 minutach gospodarzom wychodziło wszystko. Z Jackiem Kiełbem Orlęta są znacznie mocniejsze, legenda Korony robi różnicę, a z Nowinami znakomicie w środku pola zagrał Kamil Łokieć (szkoda chłopaka, że tyle lat siedzi w czwartej lidze), dobrą robotę wykonał też Maciej Walkowiak, któremu warto się przyjrzeć. Nieźle wyglądał środek obrony, boki obrony również, a chyba żaden zespół z czwartej ligi świętokrzyskiej nie ma tak bramkostrzelnych defensorów. Rozwija się Mikołaj Kuca (kierunkowe przyjęcie klasa), z Nowinami klasę pokazał także w ataku Kacper Śliwa – dynamika, siła, gol i asysta, chłopak ma potencjał, ale żeby grał wyżej musi, jeśli chce popracować nad sobą. Taki Patryk Kwiecień (asysta) też kiedyś popełnił błędy, może słuchał nieodpowiednich ludzi. W każdym bądź razie pod komendą Michała Pałgana zebrała się ekstra kapela, która powinna walczyć o awans. Cel: miejsca 1-3 nie bardzo, bo trzeci plac nic nie daje, 1-2 już lepiej, pod warunkiem wygrania barażów. Kielce zasługują na klub w trzeciej lidze, a Orlęta na to by na ich mecze przychodziło więcej kibiców.
Obserwując Nowiny
Po pierwszych 7 minutach nie było już co zbierać. Młodzież Przemka Cichonia weszła na plac, a patrząc co wyczynia można napisać, że nie weszła. Nowiny oddały środek pola gospodarzom, zostawiały przestrzeń w centrum boiska, przegrywały na bokach. Obrona gości była obroną tylko z nazwy, bo długo nic nie broniła. Być może za długo trwała euforia po zwycięstwie z Moravią 1:0. Nowiny w Kielcach otrząsnęły się za późno, próbki swojego talentu pokazał Artur Piróg (szkoda, że losy potoczyły się tak, że nie gra w ekstraklasie, lub chociaż w drugiej lidze), zdobywca honorowego gola. Od klęski przyjezdnych próbował ratować Radosław Szmalec, wprowadzony po przerwie. Goście mogli i powinni zdobyć więcej bramek, lecz brakowało wykończenia, zdecydowania. Piłkarze GKS Nowiny, na pewno wielu z nich muszą już przestać żyć spotkaniem z Moravią, bo to już historia. Dla wielu z nich czwarta liga to szansa na wypromowanie się, pokazanie i nie wypada wykazywać się taką pasywnością jak w starciu z Orlętami. Trzeba dawać z siebie coś więcej, chłopaki, nie bać się przeciwników i brania odpowiedzialności na siebie.
Mecz Orlęta – Nowiny 5:1 w liczbach
| Orlęta | Nowiny | |
| 5 | gole | 1 |
| 8 | strzały celne | 5 |
| 5 | strzały niecelne | 3 |
| 4 | strzały zablokowane | 4 |
| 0 | słupki | 0 |
| 1 | poprzeczki | 0 |
| 3 | rogi | 5 |
| 14 | faule | 7 |
| 0 | ręki | 0 |
| 2 | spalone | 2 |

4 liga (5 poziom)
12.09.2025, piątek
Orlęta Probudex Kielce – GKS Nowiny 5:1 (3:0)
Karol Dudzik 1, Kamil Łokieć 5, Jacek Kiełb 7, Kacper Śliwa 50, Maciej Walkowiak 59 karny – Artur Piróg 52.
Orlęta: K. Zacharski – Wąs, A. Maciejewski, F. Lis (72 Marszałek), Dudzik (72 Węgliński) – Kuca (72 Jaśkiewicz), Walkowiak (65 M. Susło), Łokieć, Kwiecień (57 Pryjmak) – Jacek Kiełb (72 G. Kowalczyk), Śliwa (79 J. Stachura).
Nowiny: Gugulski – Rozborski (60 Szmalec), Hińcza (79 Kobza), Branewicz, Malec (88 Suder) – N. Niebudek, Galara (79 J. Minuczyc), Szałas (46 Chołuj)
Żółte kartki: Łokieć, Kwiecień – Szałas, Hińcza, Kobza.
Sędziowali: Damian Gawęcki + Michał Wilk, Hubert Sztandera.
Widzów: około 100.







