Pościg małolatów
Do przerwy w Nowinach Moravia prowadziła z Koroną III 2:0, mogła wyżej. W końcówce dała się zepchnąć do głębokiej defensywy, a młodszy przeciwnik zamęczał podopiecznych Mariusza Arczewskiego atakiem pozycyjnym.
Obserwując Koronę III
W pierwszej części widać było przewagę fizyczną Moravii, która grała bardzo ostro. Koroniarze pozwalali sobie na straty piłki, z czego umiejętnie korzystał faworyt całej czwartej ligi. Z czasem Korona III uporządkowała szyki i ładnie operowała futbolówką, a druga połowa należała do niej. Z tego operowania, ruchliwości i wymienności pozycji wyniknęła bramka na 1:2 Bartosza Sabata, nominalnego bocznego prawy obrońcy. Lewy obrońca, Patryk Plisak też poruszał się niemal wszędzie, brał na siebie rolę rozgrywającego. W środku pola cała trójka pokazała klasę. Nie da się ukryć - piłkarsko Korona III wyglądała lepiej od Moravii, ale to grupa chłopaków uczona na wyższy poziom. Zespół Jakuba Żubrowskiego zadowolił się remisem, a pierwszy trener zobaczył czerwony kartonik. Nie był zadowolony z decyzji arbitrów, bo nie tylko jego zdaniem Koronie III należał się jeden, a może dwa karne. Może być jednak dumny, bo prócz umiejętności kielecka młodzież pokazała charakter.
Oceniając Moravię
Piotr Pierzchała – 7 meczów w ekstraklasie, Dawid Więckowski – 2 mecze w ekstraklasie, Jakub Rybus najwyżej grał w pierwszej lidze, inni ocierali się o niezłe poziomy rozgrywkowe, Moravia ma personalnie najlepszą paczkę w czwartej lidze. Przydarzyły się jej jednak 3 porażki, w tym 0:1 z Wierną Małogoszcz. Zareagowała serią 5 wygranych, w tym 2:1 z AKS Busko. W Nowinach od razu postawiła na pressing, w pierwszej części zaliczyła sporo przechwytów i dobrze funkcjonowały flanki. Moravia mogła nastrzelać więcej goli przed przerwą niż 2 (oba z udziałem Dawida Więckowskiego), nie wykorzystała choćby wyjść bramkarza rywala. Po zmianie stron momentami nominalni goście byli bezradni, musieli przede wszystkim biegać za piłką i Korona III ich dogoniła. Być może jeszcze w pierwszej części Moravii należał się rzut karny za faul na Piotrze Jamiole, ale w piłce nie liczy się zwykle co się należy na pewno jednak zespół Mariusza Arczewskiego stać na lepszą grę, bo potencjał jest, niektórzy z zawodników muszą uwolnić w sobie boiskową inwencję.
Mecz Korona III - Moravia 2:2 w liczbach
|
Korona II |
|
Piast |
|
2 |
gole |
2 |
|
9 |
strzały celne |
4 |
|
10 |
strzały niecelne |
3 |
|
2 |
strzały zablokowane |
3 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
6 |
|
14 |
faule |
14 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
1 |
spalone |
0 |
4 liga (5 poziom)
31.10.2025, piątek – Nowiny (sztuczna 2)
Korona Kielce III – Moravia Kopalnia Morawica 2:2 (0:2)
Bartosz Sabat 60, Maksym Rii 90+5 – Dawid Więckowski 2, Adam Zawierucha 44.
Korona III: Mikielewicz – B. Sabat, Bzduch, W. Wrona (60 Maks. Podwysocki), Plisak – Tarczyński, Skwarczyński, Morawiec – B. Molęda (60 B. Szymański), Wyrozumski, Talarczyk (60 Rii).
Moravia: Sz. Pietras – Więckowski, Pierzchała, Zgrzebnicki, Ashour (67 Nxhumalo) – Verbickyj (75 Sornat), Jopkiewicz (75 D. Pietras), Jamioł, Siwek (70 Orliński) – A. Zawierucha (86 Recica), J. Rybus (62 Michał Rybus).
Żółte kartki: W. Wrona, Kask – asystent trenera (Korona III), J. Rybus, Więckowski, Orliński (Moravia).
Czerwona kartka: Jakub Żubrowski – trener (Korona III) – 90 minuta.
Sędziowali: Albert Bińkowski + Grzegorz Olejarczyk, Michał Prokop.
Widzów (za siatką): około 100.
/JKM/





