Indywidualnie u Piotra
7 meczów w ekstraklasie, 39 w drugiej lidze, dziś wychowanek KKP Korona Kielce, Piotr Pierzchała występuje w Moravii Kopalnia Morawica. Wraz z zespołem Mariusza próbuje walczyć o awans do trzeciej ligi, a przy okazji znalazł sobie inne zajęcie.
Skąd pomysł, by zajmować się przeprowadzaniem indywidualnych treningów piłkarskich?
Piotr Pierzchała: Pomysł wziął się z moich doświadczeń boiskowych. Wiem, że trening w klubie często nie wystarcza zawodnikowi. W zajęciach indywidualnych zawodnik dostaje sto procent uwagi. Chciałbym pomóc w rozwoju młodym piłkarzom, poprawiać ich braki, doskonalić wszelkie aspekty. Piłka nożna to ciągła nauka. Uważam, że mogę się dzielić wiedzą i doświadczeniem w taki sposób, by inni czynili progres, a także czerpali z tego radość.
Wierzysz, że indywidualne treningi są w stanie podnosić poziom zawodników?
Oczywiście, że pomagają stać się lepszym. Nic samo nie przychodzi, a im więcej zawodnik pracuje tym większe ma szanse na postęp.
Czego cię nauczyła gra w piłkę na wyższych szczeblach rozgrywkowych?
Wiele – przede wszystkim dyscypliny, cierpliwości, pokory, no i, że trzeba i warto ciężko pracować. Inne kwestie to szczęście i odpowiedni ludzie wokół.
7 meczów w ekstraklasie to dużo? Nie powinno być znacznie więcej?
Na pewno mogło być więcej. W pewnym okresie coś poszło nie tak, trudno mi jednak wskazać gdzie i jakie błędy zostały popełnione. Nie ma co tego rozpamiętywać, cieszę się, że zagrałem na tym najwyższym szczeblu.
Młodzi piłkarze zbyt szybko nie zadowalają się tym, co mają?
To zależy od charakteru, ale niestety tak bywa w większości przypadku. Małe rzeczy – takie modne w naszej piłce stwierdzenie – są ważne, ale ważniejsza chęć rozwoju, do ciężkiej pracy. Trzeba w siebie wierzyć i nigdy się nie poddawać. Rozmawiał Jaromir Kruk
Zapraszamy na treningi indywidualne Piotra Pierzchały – kontakt pod nr tel 881 254 021


