Włoskie przypomnienie
Przed meczem 1/16 finału Ligi Konferencji w Białymstoku kibice Jagiellonii zastanawiali się jak wysoko ich drużyna pokona osłabioną Fiorentinę.
Ćwierćfinał Ligi Konferencji w sezonie 2024/25 rozbudził apetyty na Podlasiu. Trzeba jednak dodać, że w drodze do tego jakby nie patrzył sukcesu podopieczni Adriana Siemieńca nie wyeliminowali nikogo z piątki najlepszych lig krajowych Europy, tylko rywali z Serbii i Belgii. W kolejnej edycji w fazie ligowej Jaga potrafiła zremisować we Francji ze Strasbourgiem, ale na własnym obiekcie przegrała z Rayo. Inne polskie ekipy w tych rozgrywkach też nie mogły się pochwalić zwycięstwami z klubami z najlepszych lig. Mimo wszystko przed bojem z Violą w Białymstoku panował optymizm, co wynikało z faktu, że podopieczni Paolo Vanoliego bronią się przed spadkiem z Serie A. 14 lutego Fiorentina wysłała jednak ostrzeżenie do Polski pokonując na wyjeździe mocne Como 2:1. W styczniu piłkarze Violi zremisowali z AC Milan, Lazio, ograli Bolognę, lecz wielu obserwatorów z Polski oceniało ich wyłącznie przez pryzmat tabeli, a w problemy wplątali się w pierwszej części sezonu, choć i tak wyszli z fazy ligowej Ligi Konferencji. Jaga do starcia w Białymstoku z Fiorentiną przystąpiła bez kluczowych postaci: Tarasa Romanczuka i Afimico Pululu. U gości braki były znacznie poważniejsze – wypadli m.in. bramkarz David De Gea (Hiszpania, 45-0), obrońca Daniele Rugani (Włochy, 7-0), napastnik Moise Kean (Włochy, 24-11), lecz nikt nie płakał. Ci, którzy dostali szanse chcieli ją po prostu wykorzystać. Wyjściowa 11 Fiorentiny z 18.02 jest wyceniana przez Transfermarkt na ponad 100 milionów euro, raczej nie z powietrza. W pierwszej części Jaga prezentowała się nieźle, lecz bez konkretów, goście skutecznie uprzykrzali jej ofensywę. – Oni też popełniali błędy – mówił Norbert Wojtuszek. Niestety, ekipa Siemieńca nie wiedziała jak je wykorzystać. W drugiej części Fiorentina zrobiła użytek z trzech stałych fragmentów i pokonała Jagiellonię 3:0. Nie zrobiła może jakiegoś kosmicznego wrażenia, ale wykonała nawet z nawiązką robotę, bo we Włoszech nie spodziewano się tak wyraźnego zwycięstwa. Rewanż powinien być dla ludzi Paolo Vanoliego tylko formalnością, ale Florencja pamięta o ambitnym pościgu Lecha Poznań w ćwierćfinale Ligi Konferencji 2022/23. Kolejorz nie poddał się po porażce u siebie 1:4, w rewanżu gonił, niestety wygrał tylko 3:2. Od sezonu 2002/03 polski zespół nie wygrał dwumeczu z rywalem z Italii w fazie pucharowej w Europie. Ostatnia dokonała tego Wisła Kraków – Puchar UEFA 2002/03 z Parmą, potem nie dawały rady: Wisła Kraków – Puchar UEFA 2002/03 z Lazio, Lech Poznań – Puchar UEFA 2008/09 z Udinese, Lech Poznań – Liga Europy 2022/23 z Fiorentiną. Bilans naszych klubów w bojach w europucharach pod szyldem UEFA (nie licząc Intertoto) też jest konkretny – 9 wygranych, 17 remisów, 44 porażki, bramki 63-144). Dlatego dziwi podejście do Fiorentiny przed meczem w Białymstoku. W piłce nożnej mecze się same nie wygrywają, nawet z osłabioną włoską drużyną. Zapomniano, że włoską.
Wyjściowa 11 Fiorentiny 18.02.2026
Luca Lezzerini (Włochy, 1995)
Niccolo Fortini (Włochy, 2006)
Pietro Comuzzo (Włochy, 2005)
Luca Ranieri (Włochy, 1-0, 1999)
Robin Gosens (Niemcy, 24-2, 1994)
Giovanni Fabbian (Włochy, 2003)
Rolando Mandragona (Włochy, 1-0, 1997)
Cher Ndour (Włochy, 2004)
Jack Harrison (Anglia, 1996)
Roberto Piccoli (Włochy, 1-0, 2001)
Jacopo Fazzini (Włochy, 2003)
Zwyciężali z klubami Serie A w europucharach
* Gwardia Warszawa: 1974/75 w Pucharze Zdobywców Pucharów z Bologną 2:1 u siebie, awans po karnych
* Widzew Łódź: 1980/81 w Pucharze UEFA z Juventusem 2:1 u siebie, awans po karnych
* Legia Warszawa: 1986/87 w Pucharze UEFA z Interem 3:2 u siebie, nie było awansu
* Legia Warszawa: 1990/91 w Pucharze Zdobywców Pucharów z Sampdorią 1:0 u siebie, awans
* Widzew Łódź: 1997/98 w Pucharze UEFA z Udinese 1:0 u siebie, nie było awansu
* Wisła Kraków: 2000/01 w Pucharze UEFA z Interem 1:0 u siebie, nie było awansu
* Wisła Kraków: 2001/02 w Pucharze UEFA z Parmą 4:1 po dogrywce u siebie, awans
* Lech Poznań: 2015/16 w Lidze Europy z Fiorentiną 2:1 na wyjeździe w grupie
* Lech Poznań: 2022/23 w Lidze Konferencji z Fiorentiną 3:2 na wyjeździe, nie było awansu
Jaromir Kruk / Fot. WajdaFoto


