Hit Jaworka
Pawłowi Jaworkowi, trenerowi Orląt bardzo zależało na pokonaniu Spartakusa, bo niedawno pracował w klubie z Daleszyc.
Jaworek ma żal do Spartakusa o sposób rozstania z nim, inaczej na to patrzą w Spartakusie, ale piłkarskie życie toczy się dalej. Po Jaworka sięgnęły Orlęta, z którymi ambitny trener chce wywalczyć miejsce w barażach o trzecią ligę. W Daleszycach nastał czas Marcina Koziora, też ciekawego i perspektywicznego szkoleniowca, któremu warto dać czas na wdrożenie swoich pomysłów i zapewnić jak najlepsze boisko do grania i trenowania. Oba kluby nie ukrywają ambicji i ich starcie było reklamowane jako hit kolejki. W pierwszej połowie Orlęta wyglądały znacznie lepiej, potrafiły to udokumentować konkretami – na prowadzenie wyszły z karnego, podwyższył uderzeniem z dystansu Kamil Łokieć (profesura w środku pola), a na 3:0 przyłożył Patryk Kwiecień (asysta Kacpra Śliwy). Gospodarze wygrali batalię o środek, choć rywal miał tam jeden z najlepszych duetów w tej klasie: Michał Jeziorski – David Didajev. Jezior ostrzegł Orlęta obiciem poprzeczki przed przerwą, a od początku drugiej odsłony ludzie Koziora ruszyli mocno do ataku czego efektem był gol Mariusza Maciejskiego (zapisany u sędziów jako samobój golkipera). Weteran Dallasów stanął niedługo po tym przed kolejną szansą, ale świetnie interweniował Konrad Zacharski. Zachar stanął przed jeszcze poważniejszym egzaminem w 59 minucie – z rzutami karnymi Maciejski radzi sobie nieźle, lecz ten mu nie wyszedł. – Dałem się podpuścić – przyznał po meczu, a uderzył tak, że bramkarz Orląt skutecznie interweniował i podciął skrzydła Spartakusowi. W 72 minucie grający znakomite zawody Patryk Kwiecień dołożył kolejne trafienie. Potem mogły być następne, przed szansą stawał pracowity i waleczny Śliwa, ale rezultat już nie uległ zmianie. Trudno pojąć jak z talk dobrym składem Orlęta zanotowały serię czterech porażek (licząc Okręgowy Puchar Polski). Materiał tu jest obiecujący, a jak zawodnikom będzie się chciało pracować i rozwijać, nie zadowolą się uprawianiem sztuki dla sztuki w czwartej lidze, bo chyba nie po to ściągnięto do kieleckiego klubu Pawła Jaworka.
Mecz Orlęta – Spartakus 4:1 w liczbach
|
Orlęta |
|
Spartakus |
|
4 |
gole |
1 |
|
10 |
strzały celne |
5 |
|
7 |
strzały niecelne |
2 |
|
2 |
strzały zablokowane |
1 |
|
0 |
słupki |
0 |
|
0 |
poprzeczki |
1 |
|
9 |
rogi |
8 |
|
15 |
faule |
10 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
2 |
spalone |
1 |
4 liga (5 poziom)
26.04.2026, niedziela
Orlęta Kielce – Spartakus Daleszyce 4:1 (3:0)
Maciej Walkowiak 30 karny, Kamil Łokieć 35, Patryk Kwiecień 45+1, 72 – Mariusz Maciejski 48.
Mariusz Maciejski (Spartakus) nie wykorzystał karnego w 59 – obrona Konrad Zacharski.
Orlęta: K. Zacharski - Wąs, Susło, Lis (57 Marszalek), Dudzik - Kwiecień (77 D. Szymański), Łokieć (80 Wegliński ), Walkowiak, Kuca (72 G. Kowalczyk) - Jaśkiewicz (46 Maciejewski), Śliwa.
Spartakus: K. Banaśkiewicz - Skrobot (80 Kochanowski), Wawrylak (80 S. Kaleta), Łączkowski - Krzeszowski, Didajev (75 Ł. Górski), Jeziorski, Rozmysłowski (65 Rodzim) - W. Wilk (80 B. Kwiatkowski), Maciejski (75 Gąsior), F. Anduła (65 Mikosa).
Żółte kartki: Susło, Walkowiak – Wawrylak.
Sędziowali: Ziemowit Szymański + Bartłomiej Januchta, Sylwester Góźdź.
Widzów: około 80.






