Siódmy Stasiowi
Kiedy w 1972 roku Górnik zdobywał po raz piąty z rzędu, a szósty w ogóle Puchar Polski nikt nie pomyślał, że na siódmy triumf przyjdzie tak długo czekać.
6 razy Puchar Polski jako piłkarz Górnika Zabrze zdobywał w roli zawodnika Stanisław Oślizło, który jest uznawany za klubową legendę. Autor gola dla zabrzan w przegranym finale Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City z 1970 roku, zasłużona postać reprezentacji Polski (w niej 57 oficjalnych występów) pojawił się 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. W wiadomym celu, by zobaczyć ukochany zespół w finale krajowego pucharu, co poprzednio miało miejsce w 2001 roku (dwumecz z Polonią Warszawa). Po wiktorii z 1972 roku piłkarze Górnika meldowali się w finałach w 1986, 1992, 2001 roku, no i w 2026 już w czasach pięknej otoczki Turnieju Tysiąca Drużyn. Stanisław Oślizło mógł przeżyć finał na wspaniałym obiekcie, pośród fanów nie mogących się doczekać triumfu. Górnik miał to szczęście, że w odpowiednim momencie znalazł się w nim Lukas Podolski – mistrz świata z Niemcami 2014, a trener został specjalista od krajowych pucharów – Michal Gasparik, który 3 razy wygrywał cenne trofeum ze Spartakiem Trnawa. Górnik ma za sobą niesamowicie oddanych kibiców, dzięki nim przetrwał niemal ekstremalne okresy. Oni wytwarzają wokół klubu wyjątkową aurę. Czuć więź między piłkarzami, a fanami. Droga podopiecznych Gasparika do finału PP 2025/26 wiodła przez Urszulin (Legia II Warszawa 3:0, gole: Maksym Chłań, Luka Zahović, Kamil Lukoszek), Gdynię (Arka 2:1: Lukas Ambros, Kryspin Szcześniak), Gdańsk (Lechia 3:1: Ousmane Sow 2, Rafał Janicki), Pozań (Lech 1:0: Lukas Sadilek), Bydgoszcz (Zawisza 1:0: Yvan Ikia Dimi). W finale Górnik pokazał, że tworzy kolektyw na tle Rakowa Częstochowa i ograł go 2:0 po trafieniach Roberto Massimo i Maksyma Chłania. Na Stadionie Narodowym w Warszawie puchar mógł wznieść legendarny Stanisław Oślizło, który niebawem ukończy 89 lat, a czuł się jak młodzieniaszek pośród zespołu Michala Gasparika. Górnik jest zbyt wielki, by musiał czekać jeszcze dłużej na taki sukces, a jest nadzieja, że kolejne już na horyzoncie. Jaromir Kruk / Fot. Marcin Słoka
Najwięcej wygranych Pucharów Polski
21 – Legia Warszawa
7 – Górnik Zabrze
5 – Lech Poznań
5 – Wisła Kraków
4 – Zagłębie Sosnowiec









