Król Kamil I
Kamil Łokieć najlepiej czuje się na pozycji numer 10, gdzie wiele daje Orlętom. W trzecim meczu z rzędu zdobył gola.
Obserwując Orlęta
Początek spotkania z Victorią imponujący, duży nacisk na przeciwnika, okazje. Gol strzelony po wolnym Jacka Kiełba (wywalczony przez Mikołaja Kucę), dobijał Łokieć. Drużyna dobrze poukładana w defensywie, w drugiej połowie musiała więcej bronić. Mogła podwyższyć prowadzenie, lecz zabrakło współpracy, zawodnicy nie podawali piłki do lepiej ustawionych kolegów, przez to doszło do nerwowej końcówki. Ekipa Orląt może poczynić progres, rezerwy tkwią choćby w grze z pierwszej piłki. Z takim zawodnikiem jak kreatywny Łokieć stać ją na dużo.
Przyglądając się Victorii
Damian Kobyłka wychodzi wysoko, niczym Manuel Neuer, dobrze gra nogami (raz zdarzył mu się klops w drugiej części, z czego mógł paść gol dla gospodarzy). Widać pomysł w poczynaniach Victorii mającej zawodników z przeszłością w wyższych klasach z Bartoszem Żurkiem (11 meczów w ekstraklasie, Puchar Polski z Legią Warszawa) na czele. Po przesunięciu Szymona Pietrzyka z środka obrony na środek pomocy Victoria pokazała większy rozmach, utrzymywała się przy piłce, ale miała problem ze stwarzaniem okazji. Na pewno Robert Czopek ma mocny zespół.
Mecz Orlęta – Victoria 1:0 w liczbach
| Orlęta | Victoria | |
| 1 | gole | 0 |
| 8 | strzały celne | 1 |
| 2 | strzały niecelne | 10 |
| 4 | strzały zablokowane | 2 |
| 0 | słupki | 0 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 3 | rogi | 6 |
| 12 | faule | 13 |
| 0 | ręki | 0 |
| 2 | spalone | 2 |
4 liga (5 poziom)
17.05.2026, niedziela
Orlęta Kielce – Victoria Skalbmierz 1:0 (1:0)
Kamil Łokieć 28.
Orlęta: K. Zacharski - Wąs, Susło, Maciejewski, Lis - Walkowiak, Dawid Szymański (65 Marszałek), Łokieć (90+4 Węgliński) - Kwiecień (59 P. Foks), Wyjadłowski (46 Zaręba), Zębala (81 Pająk).
Victoria: Kobyłka - Staniszewski, Pietrzyk, Czarny, Kotorz - Wąsowicz (81 Czarnecki) - Macek (46 Lampart), Żurek, Zborowski (46 Górecki), Wyjadłowski (46 Zaręba) - Zębala (81 Pająk).
Żółte kartki: K. Zacharski – Staniszewski, Kobyłka, Lampart.
Sędziowali: Adrian Łukasik + Kacper Gach, Marek Kozubek.
Widzów: około 50.
/JKM/ Fot. Dominik Klimek





