E1: Jagiellonia – Korona 1:0
W Białymstoku Korona oddała jeden celny strzał na bramkę gospodarzy, ale i tak wydawało się, że przywiezie bezbramkowy remis.
Niestety, w 89 minucie po serii błędów, złych ustawień, pasywności Korona dała sobie wbić gola. W końcówce Jaga przycisnęła zaspanych kielczan i zadała decydujący cios w tym sennym meczu. Goście poważnie wzmocnieni zawiedli na całej linii, a odpuszczenie czwartkowej Mszy Świętej nie wyszło im na dobre. Tak, Mszy bo taka została odwołana i tym samym doszło do odejścia od tradycji. Obserwując poczynania Korony na Podlasiu można się było zastanawiać czy udział w nabożeństwie mógł ich zdekoncentrować. Pomoc wyglądała fajnie przede wszystkim na grafice, papierze, nie poszły za tym konkrety. Ofensywa? Bez zębów, brakowało impulsu z ławki, życia, determinacji. Przy bramce Jagi najbardziej zasłużył się stoper Bernardo Vital, sam był pewnie zdziwiony na ile pozwolili mu kielczanie. Korona weszła zaspana w sezon, a przecież dopiero co wystartował.
Liczba
115 – meczów w ekstraklasie rozegrał Ariel Mosór (2 w Legii Warszawa, 90 w Piaście Gliwice, 22 w Rakowie Częstochowa, jeden w Koronie Kielce)
Ekstraklasa – 1 kolejka
25.07.2026, sobota
Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:0 (0:0)
Nik Prelec 89 prawą nogą (asysta Lozano).
Jagiellonia: S. Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia – Romanczuk – Jóźwiak (61 Prelec), Drachal (74 Lozano), Imaz (87 Rallis), Szmyt (87 Agbonifo) – Sylla (61 Conceicao). Na ławce: Perchel, Konstantopoulos, Kozłowski, Krasiewicz, Kuczyński, Polak, Zalewski. Trener: Adrian Siemieniec.
Korona: Dziekoński – Zwoźny, Soteriou, A. Mosór, Pięczek – Hellebrand (90 Fassbender), Svetlin (84 Jakubczyk), Gustafson (67 Remacle) – Długosz, Stępiński (67 D. Bąk), Błanik (84 Ciszek). Na ławce: Mamla, Barczak, Smolarczyk, Matuszewski, K. Minuczyc, K. Toboła. Trener: Jacek Zieliński.
Żółta kartka: Hellebrand.
Sędziował: Jakub Arys (Szczecin).
Widzów: 18832.





