Nastraszone Kanarki
Nottingham Forest, Benfica Lizbona, Glasgow Rangers – te kluby kończyły przygody Fenerbahce Stambuł w ostatnich sezonach europejskich pucharów.
Bossowie Żółtych Kanarków nie szczędzą środków by powrócić do elitarnej Ligi Mistrzów, na co czeka się od sezonu 2008/09. Górnik Zabrze wydawał się łatwą przeszkodą dla aktualnych wicemistrzów Turcji, ale po wygranej 1:0 w Stambule liczyli się z trudną przeprawą w Zabrzu. Szybko stracony gol z karnego na własnym terenie nie załamał zawodników Górnika. – Może niektórzy pomyśleli sobie, że już jest po meczu, ale tylko na chwilę. Kibice nas nieśli – powiedział Rafał Janicki, jeden z dwóch Polaków, którzy zagrali w Górniku w rewanżu z Fenerbahce. Doświadczeniem w międzynarodowej piłce zabrzanie nie mają się czym równać z Żółtymi Kanarkami, którzy w pierwszej jedenastce wystawili aż 9 zawodników z dorobkiem w reprezentacjach. Milian Skriniar 87-3 dla Słowacji, Nathan Ake 62-5 dla Holandii, Nelson Semedo 54-0 dla Portugalii, Marco Asensio 38-2 dla Hiszpanii (triumf w Lidze Narodów), Fred Santos 32-0 dla Brazylii, Matteo Guendouzi 14-2 dla Francji (wicemistrz świata 2022), Kerem Akturkoglu 54-15, Irfan Cah Kahveci 48-6, Mert Gunok 37-0 dla Turcji – liczby robią wrażenie. To nie wszystko – na ławce Ismail Kartal miał takich ludzi jak bramkarz Ederson (Brazylia, 35-0), Mason Greenwood (Anglia 1-0), Turcy: Caglar Soyuncu (61-2), Ismail Yuksek (34-1), Mert Muldur (48-3), Oguz Aydin (12-0). W sumie w kadrze na Zabrze było 10 uczestników mundialu 2026, a nie skorzystano z usług mistrza świata 2018 - N’Golo Kante (Francja 69-2) czy Sofyana Amrabata (Maroko 78-0).
Ekipie z takimi nazwiskami Górnik się przeciwstawił, wyrównał, a po przerwie przejął nawet inicjatywę i zepchnął do defensywy. Świetnie bronił Mert Gunok, który niedawno trafił do Fener z Besiktasu. Ekipa Michala Gasparika, naprawdę świetnego szkoleniowca prócz ambicji pokazała walory piłkarskie, nie bała się grać jeden na jeden, a gościom wielkie problemy sprawiali Yvan Ikia Dimi, 2-krotny reprezentant Francji U-20 i Nigeryjczyk Taofeek Ismaheel, który w poprzednim sezonie był na wypożyczeniu do Lecha Poznań. Z tym duetem wicemistrzowie Turcji nie mogli sobie poradzić. Górnik mimo starań, wielkiej ambicji nie doprowadził do dogrywki. Kibice wzdychali za Patrikiem Hellebrandem, w Zabrzu nie są w stanie pojąć dlaczego poszedł do Korony Kielce, odpuścił kwalifikacje Ligi Mistrzów, wielu mu tego nigdy nie wybaczy. – Fenerbahce ma niesamowitą jakość – podkreśla 34-letni Rafał Janicki, jeden z liderów Górnika, szkoda, że nie wykorzystany wcześniej lepiej dla polskiej piłki. To gość, który nie pęka, gdyby takich było wśród Polaków więcej to może w Górniku grałoby w takich spotkaniach nie dwóch, a 6-7 naszych rodaków. Teraz w naszym futbolu są ogromne możliwości i młodzież musi ro zrozumieć i ciężko pracować, nie zadowalać się posiadaniem menedżerów i lansowaniem w social mediach. Górnik rozbudził apetyty, a miejmy nadzieję, że chęci u chłopaków, którzy startują w futbolu. Warto poświęcać się by potem spełniać marzenia. Jaromir Kruk / Fot. WajdaFoto






