Pucharowa seria kompromitacji Korony trwa
- Jedziemy z bojowym nastawieniem – tak się mówi w Koronie przed pucharowym meczem z przeciwnikiem z niższej klasy. Na przykład Puszczą Niepołomice, gdzie żółto-czerwoni mieli bez problemów ograć drugoligowca. Przegrali po karnych, a chyba żaden z podopiecznych Tomasza Wilmana nie sprawiał wrażenia przejętego blamażem. Po cholerę komu Puchar Polski? Lepiej chyba odpaść i zyskać wolne terminy.
W Niepołomicach Korona zaliczyła kolejny pucharowy blamaż, zabierając kibicom dodatkowe emocje. Puchar Polski to naprawdę fajne rozgrywki, można dzięki nim zagrać na Stadionie Narodowym, przeżyć fajną przygodę. Jednak w Koronie od ładnych paru lat mówi się, że najważniejsza jest liga, gdzie kielecki zespół do kozaków nie należy i zwykle broni się przed spadkiem. W 2007 roku kibice żółto-czerwonych strasznie przeżyli porażkę pupili w finale Pucharu Polski z Dyskobolią 0:2. W Bełchatowie przed samym nosem zatrzaśnięto Koronie drzwi do europejskich pucharów. Ambicje na Europę – to nie w Kielcach, gdzie olewa się Puchar Polski. Korona dzięki tym rozgrywkom znalazła się w doborowym towarzystwie zespołów, które przegrywały wygrane mecze poprzez wstawienie nieuprawnionego zawodnika. Legia (eliminacje Ligi Mistrzów), Real Madryt (Puchar Króla), Korona (Puchar Polski) – fajne marki, i może to właśnie rajcuje niektórych. Po Świeciu w Kielcach zrobiono poważny krok do przodu, bo w Niepołomicach żółto-czerwoni pod wodzą Tomasza Wilmana walczyli dzielnie jak lwy, a w karnych ogromnej presji nie wytrzymali m.in. Rafał Grzelak i Mariusz Rybicki, nie trafiając w bramkę. Niczym Leo Messi w finale Copa America z Chile. Wielki Argentyńczyk nie może się z tym pogodzić do dziś, a zawodnicy Korony skupiają się na niezwykle wymagającej lidze polskiej. To, że dostali po paszczy od Puszczy nikogo nie ruszyło. A kibice? Co tam, zawsze będzie się można czymś wytłumaczyć…
9.08.2016, Puchar Polski – 1/16 finału
Puszcza Niepołomice – Korona Kielce 1:1 (0:0, 0:0, 1:0), karne 3:2
Kamil Łączek 105 – Vanja Marković 100.
Karne: Grzelak nad bramką, Orłowski 1:0, Rybicki obok bramki, Kotwica obrona bramkarza, Vanja Marković 1:1, Lepiarz obrona bramkarza, Rymaniak obrona bramkarza, Gajewski 2:1, Palanca 2:2, Czarny 3:2.
Puszcza: Sobieszczyk – Furtak, Stawarczyk, Czarny, Mikołajczyk – F. Wójcik (46 Gajewski, Lepiarz, Kotwica, Barbus (70 Kuliga), Łączek (115 Stepankow) – Orłowski.
Korona: Gostomski – Gabovs, Wierchowcow, Grzelak, Miś – Zajac (59 Mokrzycki), Trafford, Vanja Marković, Cebula (90 Rymaniak), Rybicki – Przybyła (68 Palanca).
Żółte kartki: Mikołajczyk, Ostrowski (Puszcza), Trafford, Wierchowcow 2, Marković (Korona).
Czerwona kartka: Wierchowcow (Korona) – 103 minuta za dwie żółte.
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice).
Blamaże Korony w Pucharze Polski w poprzednich latach
2015/16 – 1/16 finału
Wda Świecie – Korona 3:0, walkower za nieuprawnionego zawodnika (Adam Zawierucha), na boisku 0:1
2013/14 – 1/8 finału
Arka Gdynia – Korona 5:1
2011/12 – 1/16 finału
Gryf Wejherowo – Korona 1:0





