Ludzie z charakterem
Marek Mierzwa – trener Spartakusa i Paweł Jaworek – szkoleniowiec Orląt w latach 90-tych mnóstwo czasu spędzali grając w piłkę.
To był okres, kiedy w Kielcach brakowało porządnej infrastruktury, ale betonowe boiska przeżywały oblężenie i roiło się na nich od zawodników uprawiających piłkę na niezłym poziomie. W drugiej połowie lat 90-tych Marek Mierzwa i Paweł Jaworek brali udział w rozmaitych turniejach, obaj byli wyróżniającymi się postaciami Ligi Trójek zdominowanej przez zrzeszonych w klubach. Ich drogi krzyżowały się na Turnieju Grudniowym, za każdym razem celowali w triumf. W 1999 roku w Grudniowym razem wystąpili w Sparcie Bocianek, której drogę do 1/8 finału zamknął Sporting Kielce. W kolejnej edycji Mierzwa pozostał w Sparcie, Jaworek poszedł za kolegami z Bocianka do Mallorki Bocianek i znów zakończył przygodę na Sportingu w 1/8 finału. W 2001 roku Panczo wrócił do Sparty i był blisko czwórki, lecz w ćwierćfinale niesamowitych rzeczy dokonał Irek Pietrzykowski w Barcy Bocianek, a Jaworek nie strzelił karnego. Ambicja nie pozwoliła obecnemu szkoleniowcowi Orląt Kielce poddać się i w końcu wygrał trójki w 2003 ze Sportingiem Kielce, a potem jeszcze 4 razy. Mierzwie to się nie udało, ale pozostał jednym z dwóch zawodników, którzy brali udział w każdej edycji.
Wspomnienia wspomnieniami, a losy Jaworka i Mierzwy są związane z regionem świętokrzyskim. Mierzwa wiele zrobił w Koronie, wygrał CLJ, osiągał sukcesy z rezerwami, ale niedawno odszedł, bo nie zgadzał się z pewnymi posunięciami. Wrócił znów do Daleszyc, był tam piłkarzem, trenerem. 26 sierpnia spotkał się z Orlętami Kielce prowadzonymi przez… Jaworka, byłego zawodnika i szkoleniowca Spartakusa. Mimo podtekstów obie strony podeszły do konfrontacji w duchu fair-play z szacunkiem. Mierzwa dobrze przygotował zespół, lecz szyki pokrzyżował mu błąd bramkarza w 12 minucie. Kacper Banaśkiewicz odbił piłkę po strzale Tomasza Gaja i nie zdążył zareagować przy dobitce coraz lepszego Piotra Foksa. W 28 minucie Kamil Łokieć (wysoka forma) oddał strzał w słupek, a chwilę po tym Gaj zabawił się z obrońcami i wyłożył piłkę Sebastianowi Wąsowi, który wykonał precyzyjne uderzenie pod poprzeczkę. Szanse Spartakusa na korzystny rezultat stopniały po zejściu z powodu kontuzji Michała Jeziorskiego. Gospodarze starali się, w drugiej połowie najlepszą okazję miał Adam Zawierucha – instynktowna interwencja Konrada Zacharskiego.
Orlęta przewyższały jakościowo Spartakusa, do tego dołożyły boiskowe cwaniactwo i kiedy trzeba było uśpić mecz to zrobiły. Przez długi czas w drugiej połowie niewiele się działo piłkarsko – przepychanki, także słowne, faule, ale rezultat odpowiadał Orlętom. W doliczonym czasie świetnie kontrę wyprowadził Paweł Nowakowski, Jacek Kiełb przejął piłkę, ogrywał rywala, na koniec zaciął go w polu karnym i trafił na 0:3. Gol jak z LaLiga, ale Ryba przecież tak potrafi. Ciągle daje jakość, nawet jako dubler i patrzy jak pięknie rozwija się młodzież – rosną notowania Piotra Foksa, Bartosza Kośmidra, znakomicie gra Nowakowski. W połączeniu z bardziej doświadczonymi piłkarzami Jaworek buduje coś ciekawego z szansami na wyrwanie się z czwartoligowej czeluści. Mierzwa potrzebuje czasu, już widać postępy czynione przez jego podopiecznych. Spartakus rozwija się na wielu płaszczyznach, dowodem boisko, obiekt klubowy, spiker z wyższej półki, social media. Nie można wykluczać, że kiedyś do Daleszyc wróci trzecia liga, a tutejsza ekipa będzie bazować na wychowankach i miejscowych. Po to też namówiono na powrót Mierzwę.
Mecz Spartakus – Orlęta 0:3 w liczbach
| Spartakus | Orlęta | |
| 0 | gole | 3 |
| 3 | strzały celne | 8 |
| 2 | strzały niecelne | 5 |
| 4 | strzały zablokowane | 3 |
| 0 | słupki | 1 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 6 | rogi | 8 |
| 11 | faule | 19 |
| 0 | ręki | 0 |
| 0 | spalone | 1 |
4 liga (5 poziom)
26.08.2026, środa
Spartakus Daleszyce – Orlęta Kielce 0:3 (0:2)
Piotr Foks 12, Sebastian Wąs 29, Jacek Kiełb 90+4.
Spartakus: K. Banaśkiewicz – Łączkowski (89 Kwiatkowski), Wawrylak, Skrobot (55 Skotnicki) – Krzeszowski (65 Haba), J. Błaszczyk (84 Myskiv), Jeziorski (30 Irzyk), Legiecki (55 F. Anduła), Rodzim – A. Zawierucha, Maciejski (65 Łosak).
Orlęta: K. Zacharski – Wąs, Dudzik, Susło, Nowakowski – B. Kośmider (58 Bzducha), Walkowiak, Łokieć (75 Słabosz) – Kuca (58 Sondaj), P. Foks (58 Śliwa), Gaj (78 Jacek Kiełb).
Żółte kartki: Krzeszowski, Maciejski, Łączkowski, A. Zawierucha, J. Błaszczyk, Kwiatkowski - Łokieć, P. Foks, Sondaj, Śliwa.
Sędziowali: Jakub Sierczyński + Grzegorz Olejarczyk (mecz nr 600), Kacper Gach.
Widzów: około 150.
Jaromir Kruk








