Wiara Kornela
Parę lat temu Kornel Łosak zapowiadał się bardzo ciekawie. Wychowanek Spartakusa Daleszyce nie przebił się jednak w Koronie Kielce.
Do dziś rodzi się wiele pytań dlaczego 27-letniemu dziś Kornelowi nie wyszło. Ten chłopak miał zadatki na rasowego napastnika i szkoda, że zabrakło mu trochę, no właśnie czego? Cierpliwości, spokoju, decyzyjności, ale też nie ma się co oszukiwać – swoje zrobiły układy, układziki, kolesiostwo w Koronie i na pewno to zniechęciło Kornela, prywatnie bardzo dobrego człowieka. Niestety nawet takich niszczą gierki w świętokrzyskim środowisku. Cieszy, że po kopaniu się w klasie B Kornel został przekonany do dołączenia do pierwszej drużyny Spartakusa, do której wrócił Marek Mierzwa. W meczu z Koroną III w Nowinach trener wpuścił Łosaka w 72 minucie, przy prowadzeniu zespołu z Kielc 1:0.
W pierwszej części Korona III grała zdecydowanie lepiej do Spartakusa, który notował mnóstwo strat w środku pola. Bramkę drużyna z Daleszyc dostała po kontrze od swojego rzutu rożnego, nikt nie był w stanie jej przerwać. Prócz główki Oliwiera Łączkowskiego (interwencja golkipera) Spartakus nie był w stanie nic zaoferować, a koroniarze nie potrafili udokumentować swojej wyższości większą ilością strzelonych goli. Po zmianach Korona III bladła, a Spartakus rósł w siłę. W ogóle to smutne, że kielczanie muszą grać w Nowinach, nie w Kielcach, co byłoby dobre dla kibiców. Miejmy nadzieję, że to się zmieni, o ile ekipa Korony III przetrwa, a utrzymywanie jej prócz zwolenników ma też przeciwników.
W 85 minucie Łosak, który konsekwentnie walczy z nadwagą sprytnie zagrał do Jakuba Pakuły, który był faulowany przez Marcina Zubka. Arbiter bez wahania podyktował rzut karny, a Zubek zobaczył czerwień – oczywistość, Pakuła znajdował się na czystej pozycji. Karnego pewnie wykonał inny joker – Vladislav Myskiv. W przewadze piłkarza Spartakus zwietrzył szansę na komplet punktów i już w doliczonym czasie po rzucie rożnym w polu karnym jak… Kornel Łosak na treningach zachował się Mateusz Wawrylak, który nie chciał być gorszy od kumpla – Sebastiana Wąsa, autora trafienia dla Orląt w spotkaniu ze Spartakusem. Pochwały dla Mateusza – wiemy, że to lubi, ale był najlepszy na boisku.

Mecz Korona III - Spartakus 1:2 w liczbach
| Korona III | Spartakus | |
| 1 | gole | 2 |
| 7 | strzały celne | 6 |
| 6 | strzały niecelne | 7 |
| 1 | strzały zablokowane | 4 |
| 0 | słupki | 0 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 2 | rogi | 6 |
| 9 | faule | 15 |
| 1 | ręki | 0 |
| 3 | spalone | 2 |
4 liga (5 poziom)
30.08.2026, niedziela – Nowiny sztuczna 2
Korona III Kielce – Spartakus Daleszyce 1:2 (1:0)
Maksym Rabaniuk 19 – Vladislav Myskiv 87 karny, Mateusz Wawrylak 90+5.
Korona III: Sawicki – Fedko (67 Zubek), Marcel Nowak, Sierżant (82 M. Sabat) – B. Szymański (58 B. Molęda), Liberda (46 Korochoda), Kwietniewski, Rabaniuk, Plisak – Kurzawa (64 Wal), Rabaniuk.
Spartakus: K. Banaśkiewicz – Łączkowski, Wawrylak, Skrobot (64 Pakuła) – Krzeszowski, J. Błaszczyk (75 Ł Górski), Legiecki (64 Kwiatkowski), Rodzim – A. Zawierucha (81 A. Haba), Maciejski (64 Myskiv), F. Anduła (72 Łosak).
Żółte kartki: Sierżant – Mierzwa (trener), Kwiatkowski, Pakuła.
Czerwona kartka: Zubek (Korona III) – 85 za faul.
Sędziowali: Marek Kozubek + Michał Prokop, Mikołaj Jastrzębski.
Widzów: około 150 (za siatką).
Jaromir Kruk





