Victoria bez wiktorii
Czesław Michniewicz uważa, że wynik (prowadzenie) 2:0 jest bardzo niebezpieczny. Ten temat może rozwinąć duet trenerów Victorii Londyn.
Victoria, klub założony przez Polaków, skierowany też do polskiej społeczności stolicy Anglii obecnie rywalizuje w COMBINED COUNTIES FOOTBALL LEAGUE – DIVISION ONE – to jest dziesiąty poziom rozgrywkowy. Niżej jest jeszcze siedem szczebli, a uwaga – w Londynie funkcjonuje około 500 klubów, z czego 17 w pełni zawodowych. Victorię prowadzi duet trenerów Mateusz Czekalski – Seweryn Kowalczewski, ten drugi urodził się w Kielcach, a mieszkał w Mąchocicach do 2004, kiedy przeniósł się do Londynu. Tam szukał szczęścia w różnych miejscach i fachach, a od 2011 już działał przy futbolu. W 2014 otworzył wraz z Mariuszem Czekalskim Magic FC – akademię piłkarską, która dziś szkoli 150 młodych zawodników i zawodniczek, nie tylko z polskim pochodzeniem. Akademia może się pochwalić wypromowaniem swoich graczy do szkółek klubów takich jak Chelsea, Tottenham, Brentford, Fulham, Queens Park Rangers, Millwall, Wimbledon. W Victorii Kowalczewski pracuje od 2020, najpierw zajmował się grupami młodzieżowymi, od poprzedniego sezonu razem z Mateuszem Czekalskim prowadzi ekipę seniorów. Zawodnicy nie pobierają pieniędzy za grę, co nie oznacza, że jest słaba frekwencja na treningach, ale… meczów mają znacznie więcej.
W londyńskiej Division One od 25 lipca do połowy kwietnia każdy zespół rozegra 42 mecze + do tego dochodzą rozmaite puchary. Angielski futbol na wszelkich szczeblach to przede wszystkim ciągła rywalizacja na boisku, treningi są tylko uzupełnieniem. W Victorii nie apanaży za grę, co nie znaczy, że nie ma presji. Jest, a cel drużyny to awans do COMBINED COUNTIES FOOTBALL LEAGUE – PREMIER DIVISION. Po 12 spotkaniach drużyna Czekalskiego i Kowalczewskiego miała 23 punkty i plasowała się w ścisłej czołówce, tak jak Bovingdon FC oparty na Brytyjczykach. W pierwszej 11 Victorii w hicie kolejki wyszło 6 Polaków, 4 Ukraińców i jeden Algierczyk. Po szybkim objęciu prowadzenia Victoria oddała pole rywalowi, który miał sporo rzutów rożnych i non stop w polu karnym. Wyrównująca bramka wisiała w powietrzu, piłkarze Victorii mieli problemy z utrzymywaniem się przy piłce, ale w 52 minucie zdobyli drugiego gola – trafił Kamil Zieliński, który dobijał uderzenie Aleksego Czekalskiego. Wydawało się, że już nic złego nie zdarzy się gospodarzom (na wynajętym obiekcie od Bedfond Sports tuż przy lotnisku Heathrow). Bovingdon FC zmieniło sposób gry, korzystało ze strat przeciwnika w środku pola, dużo piłek szło na flanki. Do 85 minuty było 2:0…
Victoria miała korzystny rezultat i trenerzy chcieli dać pograć paru zawodnikom. Niestety zmiennicy nie pomogli, choć raczej nie spodziewano się, że dojdzie do katastrofy. Przed golem na 2:1 polski team był przy szesnastce Bovingdon, ale stracił głupio piłkę i potem po rożnym bramkę. W doliczonym czasie Juri Koguch fatalnie wybił piłkę, zamiast oddalić od swojego pola karnego, zbliżył gości, którzy po aucie i serii dobitek doprowadzili do remisu. Nic dziwnego, że ludziom Bovingdon lepiej smakował poczęstunek przygotowany przez gospodarzy w stadionowym (tradycja niższych lig Anglii), a trenerzy Czekalski i Kowalczewski stracili ochotę na cokolwiek. Na szczęście dla nich już 3 dni później jest szansa poprawy – ze Spelthorn będą faworytem. 3 punkty byłyby najlepszym lekarstwem, ale sezon trochę jeszcze potrwa. Poziom tych rozgrywek jest zbliżony do czwartej ligi świętokrzyskiej, jednak trudno to tak jednoznacznie porównać. Otoczka wygląda inaczej, a w Anglii czuć bardziej, że na pierwszym miejscu jest piłka, nie działacze, zdjęcia na trybunach. My nie mamy się czego wstydzić, ale możemy się na pewno czegoś nauczyć. Super, że ktoś o Polsce w Londynie przypomina jak Victoria.
Mecz Victoria – Bovingdon 2:2 w liczbach
|
Victoria |
|
Bovingdon |
|
2 |
gole |
2 |
|
7 |
strzały celne |
5 |
|
6 |
strzały niecelne |
6 |
|
4 |
strzały zablokowane |
2 |
|
0 |
słupki |
1 |
|
0 |
poprzeczki |
0 |
|
5 |
rogi |
10 |
|
7 |
faule |
10 |
|
0 |
ręki |
0 |
|
6 |
spalone |
4 |
Combined Counties Football League – Division One (10 poziom)
16.09.2026, środa – stadion Bedfond Recreatione Ground
PFC Victoria Londyn – Bovingdon FC 2:2 (1:0)
Kacper Kloc 10, Kamil Zieliński 52 – Ben Baldwin 85, James Hutchins 90+9.
Victoria: Kukla – Kindrat (80 Wełna), Proshak, A. Stefański, Koguch – Malczuk, Lema – Dougui (87 A. Wróbel), Kloc (79 Cendlewski), A. Czekalski (75 Kruszkiewicz) – Zieliński (90+3 Chukwunta).
Żółte kartki: Kindrat, Proshak, K. Wróbel
Sędziowali: Jack Owen + Giuseppe Pentangelo, Lee Murphey.
Widzów: około 70.






