4 liga: Lubrzanka – Moravia 1:2
Po porażce z Czarnymi Połaniec Lubrzanka liczyła na komplet punktów w starciu z Moravią, ale w Ćmińsku zawiodła na całej linii. Beniaminek skorzystał z dziury w środku pola w ekipie Krzysztofa Stockiego i wygrał 2:1 po trafieniach Mateusza Zawadzkiego z rzutów karnych. Obie jedenastki jak najbardziej słuszne, nawet trener Lubrzanki nie miał o nie pretensji, lecz i tak znalazł sobie punkt zaczepienia gdzie indziej.
Z pustego Salomon…
- Dlaczego nie pokazałeś spalonego? – spytał Stocki bocznego arbitra, Pawła Łukasika. – Z pustego Salomon nie naleje – odparł sędzia, ale trener Lubrzanki zinterpretował to po swojemu. Łukasik miał na myśli, że jeśli nie było takiej pozycji to się jej nie pokazuje, a Stocki, bardzo zdenerwowany tego dnia odsądził od czci i wiary całe środowisko sędziów. Dodajmy, że zawody Lubrzanka – Moravia Mateusz Kowalski, Tomasz Karkut i Paweł Łukasik prowadzili bez zarzutów. Stocki tego dnia nie oszczędzał nikogo. Opieprzył Piotra Bakalarza, że po zejściu z boiska rozmawiał z kolegami, dostało się kierownikowi Lubrzanki, sędziom. Na pewno swoją postawą nie zaimponował nikomu. Owszem, chce, żeby zespół grał lepiej, osiągał lepsze wyniki, ale też nie wypada osobie, która powinna być autorytetem, także z racji na 23 występy w ekstraklasie (w barwach GKS Bełchatów) tak się zachowywać. A jako trener mógł zdjąć z boiska najsłabsze ogniwa, a je trzymał, choć pod nosem krytykował. Życzymy panu Krzysztofowi jak najwięcej spokoju i dystansu do tego co robi. I warto pamiętać, że z pustego to i Salomon nie naleje.
Słaby środek Lubrzanki
W Lubrzance dwoił się i troił Michał Bracha, któremu brakowało podań od środkowych pomocników. Takim obsłużył go Tichomir Czeneszkov i gwiazdor Lubrzanki ulokował piłkę w siatce. Po zejściu Bułgara, nominalnego napastnika i wstawieniu przez Marka Bębna Piotra Pierzaka Moravia panowała w centrum boiska. Lubrzanka pozwalała sobie na zbyt dużą liczbę strat i nie miała pomysłu co zrobić z piłką. Wszystkiego bokiem się nie da, a i tam lepiej wypadali piłkarze Moravii. Bardzo fajnie na lewej stronie poczynał sobie Mateusz Zawadzki, autor dwóch trafień z karnych. Przy stanie 1:2 w końcówce Lubrzance, z konieczności grającej jako gospodarz w Ćmińsku brakowało już pomysłu na strzelenie drugiej bramki. W tym okresie trener Stocki zajmował się głównie sędzią bocznym, w nim upatrując głównego winowajcę porażki. Pod koniec pierwszej odsłony Paweł Łukasik biegnąc za akcją przy linii wpadł na Stockiego i się przewrócił. Być może trener Lubrzanki uważał, że sędzia będzie chciał się za to zemścić. Karkołomne tłumaczenia, ale i tak bywa w światku piłkarskim, nawet znacznie wyżej niż czwarta liga, czyli piąty poziom rozgrywkowy.
Bakalarz pod lupą
Piotr Bakalarz został ustawiony przez trenera Lubrzanki na lewej pomocy. Nie był to jego najlepszy występ – 57 procent celnych podań (12 celnych – 9 niecelnych), oddał jeden strzał zablokowany, do tego straty – 1, odbiory – 3, przechwyty – 1, faulowany – 1, dryblingi – po jednym udanym i nieudanym. Zabrakło konkretów, a w 61 minucie zmienił go Tomasz Miernik, który na obiekcie Grodu pojawił się w przerwie…
Kopytko pod lupą
- Damian musi czuć zaufanie, nie trzeba go po jednej zmarnowanej okazji, czy słabszym meczu sadzać na ławce – mówi o Damianie Kopycińskim Marek Bęben, trener Moravii. Kopytko walczył jak lew z obrońcami, pomocnikami Lubrzanki, jego zasługą był karny po którym padł gol na 0:1. 70 procent celnych podań (22 celne – 9 niecelne), straty – 9, odbiory – 6, przechwyty – 7, faulowany – 2, faulował – 3, dryblingi – po 3 udane i nieudane, główki – jedna przegrana, do tego strzały – jeden niecelny, jeden zablokowany. Statystycznie wypadło to pozytywnie i być może Moravia okaże się klubem obiecanym Damiana. Życzymy mu, żeby kiedyś strzelił gola przewrotką, a próbował tego w Ćmińsku, niestety nie trafił w piłkę.
4 liga świętokrzyska
12.08.2016, piątek – Ćmińsk
Lubrzanka Kajetanów – Moravia Morawica 1:2 (0:1)
Michał Bracha 59 lewą nogą (asysta Czeneskov) – Mateusz Zawadzki 44 karny prawą nogą (za faul Piotrowicza na Kopycińskim), 69 karny prawą nogą (za faul Skrzyniarza na Młynarczyku).
Lubrzanka: Szcześniak 4 – Bożęcki 5, Zawierucha 6, Piotrowicz 4, Michał Cedro 6 – Mat. Kowalczyk 3 (46 D. Kwiatkowski 2), A. Foks 3, W. Skrzyniarz 4 (71 Zwierzyński), Bakalarz 4 (61 Miernik) – Czeneszkov 5 (62 Woźniak), Mi. Bracha 6.
Moravia: P. Kubicki 7 – Miszczyk 6, Detka 6, S. Radomski 6, Mat. Zawadzki 7 – Ozimirski 4 - 46 K. Dziewięcki 6) - Jasiński 4 (46 Pierzak 6), K. Kubicki 7, Bęben 7, Młynarczyk 6 – D. Kopyciński 6.
Żółte kartki: Foks, Mi. Bracha (Lubrzanka), Jasiński (Moravia).
Sędziowali: Mateusz Kowalski (główny) + Tomasz Karkut, Paweł Łukasik (boczni) – nota 8.
Widzów: około 70.
Piłkarz meczu: Bartłomiej Bęben (Moravia).
Skala ocen: 0-10
Mecz w liczbach
| Lubrzanka | Moravia | |
| 1 | gole | 6 |
| 6 | strzały celne | 7 |
| 3 | strzały niecelne | 4 |
| 4 | strzały zablokowane | 3 |
| 0 | słupki | 0 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 3 | rogi | 3 |
| 2 | kartki | 1 |
| 13 | faule | 10 |
| 2 | zagrania ręką odgwizdane | 1 |
| 2 | spalone | 0 |






