Szydełko: Smolarczyk musi poprawić grę tyłem do bramki
Resovia w tym sezonie trzeciej ligi pokonała na wyjazdach Spartakusa Daleszycę i Wierną Małogoszcz. Trener Szymon Szydełko bardzo dobrze przygotował się do tych spotkań i podzielił się po nich z nami ciekawymi spostrzeżeniami. – Wygrana w Małogoszczu przyszła nam trudniej niż w Daleszycach, gdzie świetnie nam się wszystko układało od początku – mówi opiekun Resovii, który niezwykle emocjonalnie przeżywa występy swojej ekipy.
Wierna czy Spartakus. Kto jest lepszy?
Szymon Szydełko, trener Resovii: Porównuje tylko na podstawie spotkań Resovii z tymi zespołami. Przede wszystkim graliśmy na różnych boiskach, to w Małogoszczu jest znacznie lepsze. Jakość podstawowej jedenastki Wiernej oceniam wyżej, ale słyszałem, że Spartakus dysponuje szerszą kadrą. Wygraną z Sołą na wyjeździe zespół z Daleszyc dał innym ostrzeżenie. W Wiernej ton ofensywnym poczynaniom nadaje kwartet Marcin Kołodziejczyk – Krzeszowski – Kowalski – Smolarczyk. Kluczem do naszej wiktorii było ograniczenie poczynań Kołodziejczyka, a brak podań z drugiej linii spowodował, że Smolarczyk musiał się cofać i tracił wiele atutów.
Wam jednak gola strzelił. Jak pan ocenia tego napastnika?
Dynamikę ma dużą, nie boi się walki z obrońcami i dysponuje mocnym uderzeniem. Wiem, że testowała go Jagiellonia, ale jak chce zaistnieć wyżej musi poprawić grę tyłem do bramki. Same testy w ekstraklasie nie sprawią, że ktoś przeskakuje dwa poziomy wyżej, trzeba nad sobą pracować, pracować i jeszcze raz pracować.
Marcin Kołodziejczyk pana zaskoczył?
Wolne uderza po profesorsku. Raz zadrżeliśmy gdy miał piłkę na trzydziestym metrze, ale uderzył zbyt słabo. Wiem, że dużo potrafi, ma kapitalnie ułożoną stopę, umie fajnie prostopadle podać, ale ciężej mu się funkcjonuje gdy styka się z agresywnym kryciem. Na dwadzieścia minut dałem mu plastra i z tym sobie nie radził, koniecznie jednak trzeba dodać, że brakowało mu wsparcia kolegów z linii środkowej. Na pewno Kołodziejczyk strzeli sporo bramek w tym sezonie.
Prowokowaliście rywali w Małogoszczu celowo?
Myślę, że nie było jakiejś przesady, a prowadząc 2:1 staraliśmy się wybijać ich z uderzenia, kraść minuty. Nerwowa sytuacja w końcówce wynikała z chwilowej bierności służb porządkowych, lecz tak naprawdę to się rozeszło bardzo szybko.
Na co w tym sezonie liczy Resovia?
Chcemy zająć jak najwyższą lokatę w trzecioligowej tabeli. Każdy kolejny mecz jest dla moich zawodników najważniejszy.




