4 liga: Alit – Zdrój 2:1
To miał być dla Zdroju wypad po kolejne trzy punkty, i tak się zapowiadało, kiedy gola strzelił Mateusz Dziubek. Niestety, dla zespołu z Buska doznał on parę minut później kontuzji co skomplikowało sytuację. Do przerwy faworyt prowadził, ale zaraz po zmianie stron stracił gola. Zaraz po nim boisko musiał opuścić wskutek urazu Norbert Kula, a Alit poszedł za ciosem i Kamil Stawiarski pokonał Konrada Majcherczyka. Rezultat 2:1 nie uległ już zmianie.
Nie dość, że Zdrój poniósł porażkę to w następnych meczach musi sobie radzić bez Mateusza Dziubka i Norberta Kuli. – Szkoda, że Bartek Styczyński po przerwie trafił tylko w spojenie słupka i poprzeczki. W Ożarowie zagraliśmy dobre spotkanie z solidnym przeciwnikiem, ale nie wracamy nawet z punktem. Tak się zdarza, a Alit to naprawdę solidna ekipa – podsumował Ireneusz Pietrzykowski. W środę jego team czeka konfrontacja z ŁKS Łagów. – Ta drużyna jest w dobrej dyspozycji i czeka nas trudna batalia – kończy trener Zdroju Busko.
4 liga świętokrzyska
3.09.2016, sobota
Alit Ożarów – Zdrój Busko 2:1 (0:1)
Michał Kamiński 47, Kamil Stawiarski 57 – Mateusz Dziubek 10.
Alit: Waleryś – A. Ziółkowski, Skrobisz, Zdybski, Ziemniak – Frańczak (75 Cholewiński), Kiljański, Kamiński, K. Ziółkowski (80 Mikosa) – Stawiarski (75 Wójtowicz), Mażysz (89 Hołody).
Zdrój: Majcherczyk – Radwański, Styczyński, Kula (55 Dulak) – Ł. Zawadzki, Sztuk, Imiela, Rogoziński (83 Sikorski) – M. Dziubek (20 Żuchowicz), A. Dziubek (60 Pamintasu), Janiec.
P.S. W Ożarowie w tym sezonie Zdrój po raz pierwszy przegrał drugą połowę i stracił gole po przerwie.



