3 liga: Wierna Małogoszcz – Spartakus Daleszyce 1:1
Wiernej i Spartakusowi w tym sezonie wiedzie się niespecjalnie, obie ekipy ze świętokrzyskiego są wymienianie w gronie kandydatów do spadku. Jedni i drudzy liczyli na wygraną w siódmej kolejce, ale musieli się obejść smakiem. 45 minuta – Michał Smolarczyk na 1:0 dla Wiernej, 90+4, gdy miejscowi kibice już świętowali wiktorię – Jakub Olearczyk 1:1, czyli dla ekip Mariusza Lnianego i Dariusza Kozubka pozostanie w strefie spadkowej.
Dlaczego nie wygraliście?
Mariusz Lniany, trener Wiernej: Mecz trwał o minutę za długo. Oczywiście żartuje, ale po meczu nie miałem takiego poczucia humoru. Mieliśmy wszystkie karty w rękach, Spartakus stworzył, prócz strzelenia bramki jedną sytuację, my kilka. Złe wybory moich zawodników w pewnych momentach okazały się kosztowne. W końcówce trzeba było kopać piłkę po autach, nie kombinować. Posiadaliśmy piłkę i prostopadłe podanie przechwycił Bartek Gębura, tak zaczęła się akcja, która przyniosła gościom wyrównanie. Szczepan Krzeszowski też się dał objechać jeden na jeden i… W doliczonym czasie Damian Czarnecki uderzył mocno, a futbolówka odbiła się od poprzeczki. Wcześniej Michał Smolarczyk chciał pokazać, że ma fantazję i bawił się w jakieś loby. Zamiast gola wyszło śmiesznie. Trochę mamy pecha, ale bramek strzelamy mało, bo brakuje nam umiejętności. Oczywiście je można poprawić, udoskonalić i trzeba ciężko nad tym pracować. Gra Wiernej wygląda nieźle i z optymizmem patrzę na kolejne mecze.
Dariusz Kozubek, grający trener Spartakusa: My nie stwarzaliśmy zbyt wielu sytuacji, Wierna grająca z kontry mogła znacznie wcześniej niż w doliczonym czasie rozstrzygnąć o losach meczu. Gramy ostatnio często, to było trzecie spotkanie w ciągu tygodnia, ale liczyliśmy, że pokonamy będącą w dołku Wierną. Gola straciliśmy w dziecinny spokój. Jeden z młodych zawodników miał kryć Michała Smolarczyka, ale tylko stał obok niego i patrzył jak pokonuje Tomka Palkę. Trafienie Smoły podcięło nam trochę skrzydła, gospodarze mogli pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenie, ale zmarnowali świetne okazje. Mimo upału zachowaliśmy siły do końca i wykorzystaliśmy błąd Wiernej w środku pola. Remis, biorąc pod uwagę okoliczności jego wywalczenia trzeba przyjąć z zadowoleniem. Cieszy, że Jakub Olearczyk podjął walkę o wyjściowy skład, najlepiej jak można, zdobyciem bramki.
3 liga
4.09.2016, niedziela
Wierna Małogoszcz – Spartakus Daleszyce 1:1 (1:0)
Michał Smolarczyk 45 głową – Jakub Olearczyk 90+4 prawą nogą.
Wierna: Gugulski – Krzeszowski, Marcin Grunt, Bała, Michał Kołodziejczyk – Mi. Malinowski, D. Czarnecki, Marcin Kołodziejczyk (90 Foksa), Hajduk (42 Jan Kowalski) – Krzyżyk (66 Trybek), Smolarczyk (86 Rak).
Spartakus: Palka – Ostrowski, Gębura, Senderowski (72 Olearczyk), Kozubek – N. Jaworski (54 Stefański), Szmalec (80 Gołąbek), Skrzypek (46 Kaleta), Blicharski – Jeziorski, Sot.
3.09.2016, sobota
KSZO Ostrowiec – Unia Tarnów 4:2 (1:2)
Klaudiusz Łatkowski 29, Michał Stachurski 60, Jakub Kapsa 71, Łukasz Jamróz 77 – Adrian Chłoń 22, Sebastian Zawrzykraj 26.
KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Łatkowski, Pietrasiak, Sołtykiewicz (46 Mężyk) – Bełczowski (46 Michał Grunt), Burzyński (87 Madej), Mianowany, R. Gil – Kapsa, Jamróz (88 Czajkowski).




