Ekstraklasa (9): Górnik Łęczna – Korona 4:0
W polskiej ekstraklasie lepiej wstrzymywać się z wydawaniem ocen, bo wszystko zmienia się bardzo szybko. Korona po serii trzech zwycięstw udała się w roli faworyta do Lublina na mecz z Górnikiem Łęczna, ale w niczym nie przypominała zespołu, który ogrywał Wisły z Krakowa i Płocka oraz Arkę. Już do przerwy po dwóch trafieniach Grzegorza Bonina stało się jasne, że podopieczni Tomasza Wilmana mają małe szanse nawet na punkt, a po zmianie stron zespół z Lubelszczyzny zadał jeszcze dwa ciosy.
Jaka jest siła naszej rodzimej ligi pokazał niedawny bój Legii z Borussią Dortmund (0:6) w Champions League. Polskie zespoły bazują na motoryce, bieganiu i chęciach, które raz są, raz ich nie ma. Czasem komuś wyjdzie mecz, bo piłkarzy robiących różnicę jest jak na lekarstwo. Jednego Korona ukształtowała. Chodzi o Grzegorza Bonina, który w Kielcach wypłynął i trafił do reprezentacji Polski. Nie zrobił chłopak kariery na miarę oczekiwań i pewnie możliwości, nie zagrał w klubie zagranicznym, ale w Górniku Łęczna zastąpić się go nie da. Jak ma dzień wygrywa mecze. Przed przerwą Bonin dwukrotnie pokonał Macieja Gostomskiego. Przy pierwszym strzale można dyskutować czy chciał dośrodkowywać czy nie, ale ważne, że futbolówka zatrzepotała w sieci. Drugi był majstersztykiem rzadko oglądanym na polskich boiskach i pokazem umiejętności technicznych Grzegorza. Górnik grał skutecznie, po zmianie stron kielczan dobili najpierw Bartosz Śpiączka, a po nim Slaven Jurisa. Piłkarze Korony muszą po tym laniu zejść na ziemię. Nawet w tak słabej polskiej lidze rola faworyta nic nie znaczy, a dopisywanie sobie trzech punktów przed spotkaniem może skończyć się katastrofą. Na stojąco nawet zremisować się nie da.
Ekstraklasa – 9 kolejka
17.09.2016, sobota – Lublin
Górnik Łęczna – Korona Kielce 4:0 (2:0)
Grzegorz Bonin 28 lewą nogą zza pola karnego (asysta Javi Hernandez), 34 prawą nogą zza pola karnego (asysta Dejmek – Korona), Bartosz Śpiączka 55 prawą nogą (asysta Drewniak), Slaven Jurisa 82 prawą nogą (asysta Bonin).
Górnik: Prusak – Komor, Szmatiuk, Gerson, Leandro – Danielewicz, Drewniak – Bonin, Javi Hernandez (44 Jurisa), Piesio (76 Pitry) – Śpiączka (86 Grzelczak).
Korona: Gostomski – Gabovs, Wierchowcow, Dejmek, Kallaste – Możdżeń, Grzelak – Pyłypczuk (58 Cebula), Aankour, Palanca (58 Kiełb) – Sekulski (83 Vanja Marković).
Żółte kartki: Drewniak, Śpiączka, Hernandez, Danielewicz (Górnik), Aankour 2 (Korona).
Czerwona kartka: Aankour (Korona) – 77 za dwie żółte.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 2401.




