4 liga: ŁKS Łagów – Neptun Końskie 3:0
Na boisko w Łagowie narzekają wszyscy, włącznie z zawodnikami miejscowego ŁKS, ale gdy na murawę wychodzą dwie drużyna jest ona taka sama dla obu stron. Neptun Końskie w zaległym spotkaniu czwartej ligi nie mógł skorzystać z Michała Prusa-Niewiadomskiego i Karola Armaty, dwóch kluczowych postaci zespołu Waldemara Szpiegi i to wpłynęło na jakość, a dobrze zorganizowany rywal zrealizował swoje założenia i wygrał 3:0.
Dlaczego Łagów wygrał?
Dobrze zorganizowane tyły i zero zabawy. Gracze ŁKS znają murawę w Łagowie i wiedzą, że w obronie nie ma co kombinować, holować piłkę. Prostymi środkami do przodu, gdzie operowali Karol Mojecki, Karol Stępnik i Jakub Stachura. Cały tercet był dobrze dysponowany, wygrane pojedynki stwarzały przewagę w newralgicznych miejscach. Mojecki przed przerwą, Stępnik i znów Mojecki po przerwie i 3:0 dla podopiecznych Pawła Jaworka, grającego trenera, który cały czas z boiska mobilizował kolegów.
Dlaczego Neptun przegrał?
Absencja Prusa-Niewiadomskiego zmusiła Szpiegę do przesunięcia na środek obrony Adriana Maciejewskiego, ale nominalnemu lewemu defensorowi tam nie szło. Raz powinien dostać żółtą kartkę. Co z tego, że najpierw trafił w piłkę, skoro po tym mocno poturbował Stachurę. W pomocy harował Dominik Szymkiewicz (14 przechwytów), ale bez zabezpieczenia Prusa-Niewiadomskiego i wsparcia Armaty nie był w stanie wiele wskórać. Co w takim razie miał powiedzieć odcięty od podań na skrzydle Ernest Supierz? Neptunowi należał się rzut karny w pierwszej połowie, ale sędzia go nie przyznał i życie toczyło się dalej. Każdej drużynie zdarzają się słabsze mecze, a taki przydarzył się w Łagowie Neptunowi. Tylko 7 fauli zawodników z Końskich mówi samo za siebie.
Cytaty z trybun
Kibice ŁKS:
- piłka go nie interesuje, jebnął go (o wejściu Dominika Szymkiewicza)
- końskie łajno pierdolone, dobrze, że was kurwa do autobusu wzięli (o garstce fanów z Końskich)
- kurwa, obmarły mi kopyta (o przenikliwym zimnie)
- raz nie dokopie, raz wypierdoli (o zagraniu Jakuba Stachury)
- u siebie mata wykupione (o kontrowersyjnej sytuacji z pierwszej części)
- do budy ćwoku, sędzią nie będziesz (adresowane do trenera Neptuna)
- co piłka? Dymaj po piłkę? (kto ma lecieć po futbolówkę?)
4 liga
21.09.2016, środa
ŁKS Łagów – Neptun Końskie 3:0 (1:0)
Karol Mojecki 21 (asysta Stępnik), 90+4 (asysta Świątek), Karol Stępnik 60 (asysta Stachura).
Łagów: Shram 5 – R. Kowalski 6, Basąg 7, Jaworek 7, Bujakowski 6 – P. Wąs 5, Piotrowicz 5, D. Kołodziej 5 (71 K. Jaskuła), Stachura 6 – Mojecki 7, Stępnik 7 (90+1 K. Bęben).
Neptun: Herda 5 – Bandura 4 (46 Sroka 5), A. Maciejewski 4, Kamont 4, Skalski 3 – P. Gardynik 4 (59 Cieślik), D. Szymkiewicz 6, Sztandera 4, Mularczyk 4, E. Supierz 4 – Pach 4 (80 Pilarski).
Skala not 0-10.
Żółte kartki: Sztandera 2, Szymkiewicz (Neptun)
Czerwona kartka: Sztandera (Neptun) za 2 żółte – 70 minuta.
Sędziował: Tomasz Żołądek – 5.
Widzów: około 80.
Mecz w liczbach
| Łag | Nep | |
| 3 | gole | 0 |
| 10 | strzały celne | 4 |
| 11 | strzały niecelne | 4 |
| 2 | strzały zablokowane | 3 |
| 0 | słupki | 0 |
| 0 | poprzeczki | 0 |
| 9 | rogi | 7 |
| 0 | kartki | 4 |
| 12 | faule | 7 |
| 3 | zagrania ręką odgwizdane | 0 |
| 3 | spalone | 0 |
Fot. Karol Barwicki









