3 liga: Stal Rzeszów – Wierna Małogoszcz 6:1
Wierna w trzech poprzednich spotkaniach mimo, że uległa nie wyglądała najgorzej. W Krakowie napędziła dużego stracha liderowi tabeli Garbarni. Prowadziła i dopiero w ostatnich 20 minutach gospodarze przesądzili losy spotkania na swoją korzyść. Z kolejnym z czołowych zespołów JKS Jarosław poszła na wymianę ciosów i po emocjonującym spotkaniu uległa 2:4. Przed tygodniem zaś broniła się znakomicie w starciu z Podlasiem. Zabrakło dwóch minut do zdobycia punktów.
Dobrą grą defensywną gracze z Małogoszczu potwierdzili w pierwszej połowie starcia ze Stalą w Rzeszowie. Miejscowi mieli optyczną przewagę, jednak nie potrafili stworzyć sobie żadnych klarownych okazji. Jedenastka Wiernej bardzo dobrze przesuwała się na swojej połowie, czujni na środku defensywy byli Michał Kołodziejczyk i Bała, którzy skutecznie przerywali wszystkie prostopadle zagrania gospodarzy. Jedyny raz zaspali w 26 minucie gdy po centrze Giela w polu karnym niepilnowany był Prędota, uderzył jednak z woleja ponad poprzeczką. Prócz tego Stal okazje miała jedynie z dystansu gdy uderzali Reiman czy Lisańczuk. Wierna potrafiła się jednak odgryźć. Groźnie zza pola karnego w 37 minucie uderzył Smolarczyk. Dobrą grę gości w tym okresie docenił trener gospodarzy Marcin Wołowiec, który na pomeczowej konferencji przyznawał iż wynik nie oddaje tego co oglądaliśmy na boisku.
Wszystko posypało się jednak w 43 minucie spotkania. Po krótko rozegranym kornerze piłka trafiła przed polem karnym do Lisańczuka ten oddał mocne uderzenie, które rykoszetem odbiło się od jednego z graczy Wiernej trafiła w szesnastce do Giela, a ten uderzeniem z półobrotu pokonał Gugulskiego. Arbiter liniowy podniósł chorągiewkę i wydawało się, że bramka nie zostanie uznana, główny jednak zignorował jego decyzję i wskazał na środek boiska. Gracze z Małogoszcza długo protestowali nic jednak to nie dało. Chwilę po tym zdarzeniu jednak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał środkowy defensor gospodarzy Jakub Zięba i wydawało się, że Wierna w drugiej połowie będzie potrafiła powalczyć o remis.
Początek drugiej połowy wyglądał obiecująco. Bardzo dobrze prezentował się wprowadzony w przerwie Jan Kowalski. Szarpał na prawym skrzydle wyprowadzając w pole defensorów Stali. W 51 minucie groźnie uderzał z szesnastki jednak jedynie w boczną siatkę. Odważniejsza gra Wiernej przyniosła jednak katastrofalne sktuki. Jak przyznał trener Stali po meczu M. Wołowiec czerwona kartka paradoksalnie pomogła jego zespołowi. W drugiej połowie Wierna nieco się odkryła dzięki czemu Rzeszowianie mieli więcej miejsca i natychmiast zaczęli to wykorzystywać. W 59 minucie po świetnej centrze Maślanego na 2:0 podwyższył mocnym uderzeniem głową Drelich. Kilka minut później Bała faulował w polu karnym Prędotę i z karnego kolejnego gola zdobył Reiman.
Wierna szukała odpowiedzi, brakowało jednak szczęścia. Aktywny był wspomniany Kowalski. W 69 minucie po doskonałym zagraniu Marcina Kołodziejczyka z około 25 metra, dopadł do piłki niepilnowany w polu karnym uderzył z woleja obok wychodzącego Wieczerzeka, jednak i minimalnie obok słupka. W 80 minucie najpierw wywalczył na 20 metrze rzut wolny, a potem ładnym podkręconym uderzeniem trafił w poprzeczkę. Bez wątpienia prawoskrzydłowy był najjaśniejszym punktem gości w tym spotkaniu i dziwić może jedynie dlaczego nie występował od pierwszej minuty.
W 81 minucie drugą żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną dostał Bała. Straty się wyrównały i rządziła niepodzielnie Stal. Minutę później Więcek zabawił się z jak z dziećmi w polu karnym z defensywą Wiernej. Poprzekładał kilka razy piłkę, aż w końcu płaskim uderzeniem posłał ją do siatki. Chwilę potem świetne zagranie zza plecy obrońców Reimana tu do piłki dopadł Maślany przerzucił ją nad wychodzącym z bramki Gugulskim i następnie w ekwilibrystyczny sposób głową wpakował do siatki. Minutę przed końcem Wierna zdobyła jednak swojego honorowego gola. Doskonała klepa Smolarczyka i Marcina Kołodziejczyka, po której ten pierwszy znalazł się sam przed Wieczerzakiem i precyzyjnym uderzeniem posłał ją do siatki. Stal jednak nie miała litości. Jeszcze w doliczonym czasie gry odpowiedziała na to trafienie. Po centrze z wolnego drugiego gola zdobył Drelich.
Na pomeczowej konferencji Mariusz Lniany uznał wyższość gospodarzy i pogratulował im wygranej. Miał jednak dużo pretensji do arbitra o pierwszego gola uważając, iż został on zdobyty ze spalonego. Czy tak rzeczywiście było trudno osądzić, nie ma co się jednak dziwić szkoleniowcowi gości iż podkreślał to zdarzenie, bez wątpienia pierwszy gol miał duży wpływ na losy spotkania. Do tej pory nic nie wskazywało na to iż mecz ten zakończy się pogromem gości. Z Rzeszowa Kamil Marut
Noty Wiernej
Bartłomiej Gugulski 3- Pierwsza połowa bardzo dobra. Bronił pewnie uderzenia Stalowców z dystansu. Przy pierwszych dwóch trafieniach bez szans. Trzecia jednak na jego konto wypluł uderzenie Brockiego przed siebie przez co dopadającego do piłki Prędotę faulował Bała. Przy piątym trafieniu również spóźniony, Maślany przerzucił nad nim futbolówkę i posłał ją do pustej bramki.
Szczepan Krzeszowski 3- Zmieniony w przerwie. Pierwszy gol padł po jego stronie. Podobnie jak kolega z lewej strony defensywy nie pokazywał się w ofensywie.
Michał Bała 1- W pierwszej połowie pewny. Druga jednak katastrofalna. Faulował przy rzucie karnym, dodatkowo wyleciał z boiska co obniża jego notę.
Michał Kołodziejczyk 3- Pierwsza połowa nienajgorsza, w drugiej jednak gracze Stali wjeżdżali już jak w masło w defensywę Wiernej.
Tomasz Foksa 3- Dwie bramki padły po akcjach z jego strony. Mało aktywny w defensywie
Bartłomiej Kraus 3- Cichy występ. Jego zmiennik Jan Kowalski zaprezentował się o dwie klasy lepiej.
Damian Czarnecki 3- Miał ubezpieczać obronę grając jako defensywy pomocnik. W pierwszej połowie nie wyglądało to najgorzej. Druga połowa obniża jednak zdecydowanie notę.
Bartłomiej Wijas 5- Nie najgorzej prezentował się w środku pola. Potrafił kilka razy ładnie przenieść akcję ze swojej połowy na rywala.
Karol Krzyżyk 4- Mało aktywny na lewym skrzydle. Wyłączył go z gry Skała.
Marcin Kołodziejczyk 6- Asysta przy honorowym trafieniu. Próbował prostopadłych zagrań z których jedno było wyborne, zmarnował jednak szansę Kowalski. Jasny punkt zespołu.
Michał Smolarczyk 6- Zdobywca honorowego trafienia. Parę razy ładnie urywał się defensywie Stali.
Michał Malinowski 3- Trzecia i szósta bramka padła po zagraniach z jego strony. Nie był w stanie powstrzymać dobrze spisującą się lewą stronę Stali.
Jan Kowalski7- Najjaśniejszy punkt zespołu. Aktywny na prawym skrzydle. Sprawiał ogromne problemy defensywie Stali. Wiele razy wyprowadził w pole Maślanego. Bliski trafienia. Raz nie dopisało szczęście piłka trafiła w poprzeczkę, chwilę wcześniej zaś brakło nieco więcej precyzji.
Kacper Rak 5- W ciągu 30 minut niczym specjalnie się nie wyróżnił, ani nie zawalił.
Sebastian Hajduk 5-J/w.
3 liga
1.10.2016, sobota
Stal Rzeszów – Wierna Małogoszcz 6:1
Paweł Giel 43, Kacper Drelich 59, Wojciech Reiman 66 karny, Jakub Więcek 82, Maciej Maślany 86, Kacper Drelich 90+1 – Michał Smolarczyk 89.
Stal: Wieczerzak – Skała (83 Szymański), Zięba, Baran, Maślany – Brocki (78 Więcek), Szeliga, Reiman, Giel (60 Gil), Lisańczuk (46 Drelich) – Prędota. Trener Marcin Wołowiec.
Wierna: Gugulski - Krzeszowski (46 Kowalski), Bała, Michał Kołodziejczyk, Foksa - Kraus (46 Malinowski), Czarnecki (68 Hajduk), Wijas (59 Rak), Marcin Kołodziejczyk, Krzyżyk - Smolarczyk. Trener Mariusz Lniany.
Sędziował Konrad Kolak (Nowy Sącz).
Żółte kartki: Zięba, Baran - Krzeszowski, Bała, Malinowski.
Czerwone kartki: Zięba (44, druga żółta) - Bała (81, druga żółta).
KSZO Ostrowiec – Cosmos Nowotaniec 1:0 (1:0)
Łukasz Jamróz 27.
KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Pietrasiak, Łatkowski, D. Cheba (59 Bełczowski) – Persona, Mianowany (77 Mąka), Madej (79 Mężyk), Gil – Michał Grunt (59 Kapsa), Jamróz.
Podhale Nowy Targ – Spartakus Daleszyce 1:0 (0:0)
Bartosz Pająk 64.
Spartakus: Palka – Papka (72 Kidoń), Gębura, Kozubek (80 W. Wołowiec), Ł. Kaczmarek – Ostrowski, Jeziorski (85 Senderowski), Kaleta, Blicharski – D. Gil (70 Sot), Olearaczyk.




