Kobiecy futbol: Bijatyka w Dębicy
2 liga kobiet, 1.10.2016, sobota: DAP Dębica – Moravia 2:1 (1:0), bramki Julia Jarząb 13, Klaudia Gil 83 karny – Magdalena Pawlik 49. DAP: Wojnas – Misielak (Ryba), Wojtaszek, Jarząb, Jużecka, Machnica, Aleksandra Ząbek, Andrea Ząbek, Gil, Kaput, Fluder. Moravia: Mariola Wałek – Paulina Dziewięcka, Paula Gotowiecka, Monika Kamela, Adrianna Majecka – Paulina Kowalska, Magdalena Kałuża (Patrycja Szyszkowska), Klaudia Maciejewska (Natalia Pytel), Patrycja Kowalczyk, Magdalena Pawlik – Marlena Kasprzyk.
Żółte kartki: Marta Wojtaszek, Aleksandra Machnica – Paula Gotowiecka, Marlena Kasprzyk, Magdalena Pawlik.
Plan Moravii
Zrealizować założenia taktyczne na ten mecz. Wrócić do Morawicy ze zdobyczą punktową. Zakończyć mecz w zdrowiu, bez żadnych urazów. Żadnego z powyższych nie udało się wypełnić...
Przełomowy moment meczu
83 minuta - kontrowersyjna zmiana decyzja sędzi głównej. Odgwizdała rzut wolny na 17 m przed bramką, wyjaśniła swoją decyzję zawodniczkom, ustawiła mur. A następnie podbiegła do sędzi bocznej, która najwidoczniej będąc niedaleko strefy DAPu przestraszyła się presji związanej z głośnym niezadowoleniem wygłaszanym przez zawodniczki i trenerów. Chwila rozmowy i sędzia główna zmienia decyzję na rzut karny. Jak? Sama nie była przekonująca, mówiąc, że boczna widziała lepiej to zdarzenie (porównanie: główna 3 m od akcji, sędzia boczna 20 m, jak się okazuje lepiej wszystko widać z odpowiedniej perspektywy...). Gospodynie wykorzystują prezent i wychodzą na prowadzenie, które daje im zwycięstwo w tym spotkaniu. Od tego momentu na boisku mają miejsce dantejskie sceny, niczym nie przypominające zdrową rywalizację, tym bardziej w wykonaniu kobiet... Wynik spotkanie został wypaczony, to nie ulega wątpliwości. Remis byłby rezultatem sprawiedliwym. Sędzia nie podołała w tym meczu, dała się zmanipulować i podjęła błędną decyzję, za która po meczu przeprosiła trener Moravii... To nikomu nie wróci punktów, tym bardziej nie cofnie niezdrowej atmosfery mającej miejsce na meczu. Niesmak pozostanie...
Postać meczu
Na szczególną uwagę zasługują właściwie dwie piłkarki - stoperka Marta Wojtaszek oraz kapitan Klaudia Gil - przedstawicielki DAPu. Obie niewybredne prowokatorki, powodujące, że spotkanie bardziej przypominało walkę w oktagonie niż futbol. Pierwsza z nich charakteryzuje się niewątpliwym talentem aktorskim, który wielokrotnie był widoczny: liczne krzyki, spektakularne upadki i wszechobecna "symulka" bez udziału przeciwniczek. Natomiast druga posiada zmysł sędziowski, każda decyzja sędzi była głośno podważana. Dodatkowo obdarzona jest mocny uderzeniem w prawej ręce. Jedno z nich, w postaci zaciśniętej pięści zatrzymało się na plecach jednej z zawodniczek Moravii, która straciła równowagę. A to wszystko działo się na oczach sędzi, która nie zareagowała.
Przełomowy moment po meczu
Miał miejsce w szatni podczas pomeczowej odprawy, kiedy to wracająca z boiska zawodniczka DAPu kopnęła w drzwi gości. Zareagowała trenerka, otworzyła drzwi i udała się w kierunku wyżej wymienionej zawodniczki z Dębicy w celu wyjaśnienia aktu braku kultury, na co ona zaczęła uciekać do szatni. Koleżanki klubowe widząc to rzuciły się z impetem na trenerkę Tarczyńską, piłkarki Moravii nie pozostały dłużne i ruszyły w obronie swojej trener. Na korytarzu doszło do przepychanek obu ekip, utarczki słowne dolały oliwy do ognia. Zajście zostało po kilku chwilach unormowane, zawodniczki Moravii zaczęły się wycofywać, gdzie na koniec zostały trafione butelką z wodą rzuconą przez jedną z zawodniczek DAPu.

Podsumowanie
Dębica - miasto w województwie podkarpackim z małym ładnym rynkiem, miasto z piękną panoramą i rozwijającą się turystyką. Niestety, z pewnością nie będzie to nigdy podkarpacka stolica piłkarstwa kobiecego, charakteryzującego się postawą w duchu czystej rywalizacji. Bez wątpienia, obiekt DAPu, a więc Dziecięcej Akademii Piłkarskiej to miejsce przepełnione chamstwem, prostactwem i zagrywkami nie mającymi nic wspólnego z grą w duchu fair play. Jeśli takie zasady są wpajane młodym adeptom futbolu to należy się obawiać, w jaki kierunku zmierza szkolenie młodzieży. Nie ulega wątpliwości, że wartałoby się przyjrzeć dokładniej temu klubowi i zaprosić przedstawicieli związku w celu sprawdzenie, do jakich sytuacji dochodzi podczas spotkań II ligi kobiet. Mecz pomiędzy DAPem a Moravią był już trzecim rozgrywanym w Dębicy i trzecim, który kończył się w nieprzyjemnych okolicznościach. Po pierwszym meczu wygranym przez Moravię, konieczne było zejście po meczu do szatni w eskorcie sędziów, ponieważ przy wyjściu ze stadionu czekali agresywni kibice z Dębicy, którzy w niewybrednych słowach żegnali i zapraszali na kolejny mecz zawodniczki Moravii. W zeszłym sezonie, po przegranym meczu Moravia opuszczała boisko przy akompaniamencie wyzwisk i niecenzuralnych słów... Wymienione wyżej sytuacje są dowodem na to, że warto przyjrzeć się temu klubowi, zawodniczkom i trenerom bo tak być po prostu nie może...





