Damian Chrzanowski: Miało być Euro, a są Nowiny
Damiana Chrzanowskiego w Kielcach znać wręcz nie wypada, to postać niemalże legendarna. Dekadę temu Chrzanu uważany był za nadzieję Korony, grał w reprezentacji Polski U-16, marzył o występach z kadrą seniorów na wielkich imprezach. Był o krok od pierwszego zespołu żółto-czerwonych, lecz się nie przebił i czekała go wędrówka po niższych ligach. Odbudowuje się w GKS Nowiny, a jego telefon nie milczy, bo propozycję gry w nowym sezonie pojawiają się jedne za drugą.
Ireneusz Pietrzykowski dzwoni?
Damian Chrzanowski: Dzwoni, bo pracuje z dziećmi w jego szkółce. Telefon mam cały czas włączony, więc każdy kto ma numer może sobie zadzwonić.
Cofamy się dekadę wstecz. O czym w 2006 roku marzył młody Damianek?
O grze w kadrze Polski seniorów. Smak gry dla kraju poznałem w U16, uzbierało się dziesięć oficjalnych występów. W pewnym momencie aż za bardzo w siebie uwierzyłem, poczułem się za mocny i to był błąd. Mając naście lat trafiłem do rezerw, gdzie spotkałem paru klasowych grajków jak Jacek Kiełb, Adam Mójta, Paweł Król. Ludzie mi pomagali, a ja spocząłem na laurach, zamiast dalej się rozwijać.
Jak blisko byłeś pierwszej drużyny Korony?
Bardzo, lecz dopadło mnie samozadowolenie. Trzeba było wtedy dać z siebie więcej.
Otrzymałeś z klubu sygnał, że coś nie jest tak?
W Koronie grałem w Młodej Ekstraklasie, rezerwach. Kilka lat stałem w miejscu i w końcu trzeba było zacząć sobie szukać nowego klubu. Pół roku wypożyczenia do Wiernej, potem pół wypożyczenia do Granatu, transfer definitywny do Skarżyska, eh.. Nie tam miało być, a teraz po roku przerwy odnajduje się w Nowinach. Nie powiedziałem jeszcze drugiego, trzeciego słowa w piłce, a świętokrzyski światek za mną zatęsknił. W nowym sezonie zobaczycie znacznie lepszego Damiana Chrzanowskiego, choć nie mam pojęcia gdzie będę występował.
Nowiny to dobre miejsce do odbudowy?
Warunki super, nic tylko trenować i grać. Można się wiele nauczyć, także profesjonalizmu od takiego Przemka Cichonia. Na boisku jak profesor, poza też, człowiek na poziomie, młodzież niech korzysta.
Służysz radą młodszym kolegom?
Jak ktoś poprosi to jasne. Mi udzielano dobrych rad, niestety nie zawsze słuchałem.
Wychowankowie Korony dopiero po latach doceniają jak dobre warunki mieli w macierzystym klubie?
Zgadza się. Jak się jest w Koronie to się myśli innymi kategoriami, każdemu się wydaje, że mu się coś należy. Przenosiny do niższej ligi uzmysławiają, że nic nie musi trwać wiecznie i potem się tęskni. Z drugiej strony jednak inaczej myśli 16-latek, inaczej starszy zawodnik. Za małolata zachłysnąłem się Koroną, szkoda, że mnie nikt nie kopnął w jedno miejsce, może bym się ocknął. Koronę zawsze szanuje, bo dużo mi dała, ale nie potrafiłem z wszystkiego należycie skorzystać.
To co, miało być Euro 2016 z udziałem Damiana Chrzanowskiego, a on się kopie w Nowinach…
Bartek Salamon, mój kumpel z kadry szykuje się na Euro, zrobił awans do Serie A z Cagliari, Ariel Borysiuk wygrał ekstraklasę z Legią, Łukasz Skorupski świetnie broni w Empoli, Mateusz Możdżeń i Mateusz Szczepaniak zdobywali gole dla Podbeskidzia, a ja… Powiedzmy, że szykuje się do hitu okręgówki z Moravią. Wierzę, że dużo dobrego przede mną jeszcze w futbolu.
To kto wygra Euro 2016?
Marzę o finale Polska – Anglia. Polska, wiadomo, a mamy teraz kapitalny zespół, a Anglików uwielbiam od najmłodszych lat. Teraz trafił się im świetny, młody team i mogą odpalić. Na pewno to byłby mecz w stylu Bang, Bang, Bang.





