Klincz w szesnastce
Szczebelek po szczebelku Klincz pnie się w Grudniowym. W debiucie ludzie Rafała Maciaszka nie potrafili wyjść nawet z Grupy Plus, drugie podejście zakończyli na drugiej rundzie, a w trzecim na pewno zagrają w najlepszej szesnastce. Niesamowita ambicja, walory Przemka Terleckiego i Bartka Salwy, a także coś ekstra od Marcina Cebuli dały Klinczowi promocję do 1/8 finału. Rywalizacja w grupie H mogła zadowolić wybrednych fanów trójek.






























